Po bardzo słabej książce Michelle McNamara, dotyczące poszukiwań seryjnego mordercy w USA, przyszedł czas na coś lekkiego i przyjemnego. "Siedmiu mężów Evelyn Hugo" Taylor Jenkins Reid nie tylko zachwyciła mnie swoją okładką, ale i mocno intrygującą fabułą.
Piękna i utalentowana Evelyn Hugo ma za sobą spory bagaż doświadczeń. Choć początki jej kariery nie należały do najłatwiejszych, to z biegiem czasu stała się ona ikoną hollywoodzkich filmów. To imponujące życie gwiazdy, w blasku fleszy, opływające zarówno w luksusy, jak i w skandale, było świadkiem wielu jej wzlotów i upadków. Hugo słynęła ze zmysłowego ciała, ogromnego talentu oraz z posiadania aż siedmiu mężów. Teraz, gdy ma już swoje lata, Evelyn pragnie podzielić się swoją historią z pewna młodą dziennikarką, Monique. To właśnie jej emerytowana aktorka opowie o życiu, jakie wiodła, o jedynej i prawdziwej miłości, o trudnych czasach dla zarówno dla niej, jak i jej najbliższych przyjaciół. Po raz pierwszy wyzna rzeczy, o których świat nigdy jeszcze nie słyszał. Rzeczy, które zmieniły Evelyn, a teraz zmienią również Monique.
"Siedmiu mężów Evelyn Hugo" to historia pewnej kobiety, która wyszła z ogromnej biedy, nie mając ku temu zbyt wielu możliwości, głównie dzięki swojej determinacji i silnej woli. Pokonując przeszkody, systematycznie pięła się ku górze, czerpiąc z życia jak najwięcej. Życia, które kręciło się przede wszystkim wokół jej sławy i licznych skandali. Evelyn była jedną z największych intrygantek, która dla dobra ukochanych osób, poświęciła wiele. To kobieta sukcesu, wytrwała, zdecydowana, egoistyczna i lekceważąca wszystko i wszystkich. Lecz przy głębszym zapoznaniu okazują się, że miała ona ogromne serce, była wrażliwa i ciepła. To cechy, o których wiedzieli jedynie jej najbliżsi. Jedno jest pewne- Evelyn Hugo była tak tajemnicza i intrygująca, jak wymagał od tego ówczesny świat. Świat, który nie tolerował inności, odmienności i stanowczości.
Powieść Taylor Jenkins Reid jest niezwykle lekka i przyjemna, a w dodatku pełna kuszących sekretów i niespodziewanych sytuacji. Fabuła, w której autorka przeplata wydarzenia z przeszłości z teraźniejszością, pozwala czytelnikowi stworzyć swój własny obraz głównej bohaterki. Obraz, który momentami będzie szokował i napawał odrazą, a równocześnie może wywołać empatię i zrozumienie Evelyn i jej stylu życia. Obraz, który wiązać się będzie z wyrachowaniem, przedmiotowym traktowaniem ludzi i żądzą sławy ponad wszystko. Obraz, w którym gwiazdy Hollywood dążą do celu po trupach i aby tam zaistnieć, trzeba być przebojowym i bez skrupułów. Taka właśnie była nasza bohaterka, która w zaciszy swoich czterech ścian, pokazywała silne emocje, jakie nią targały, a jakie nie miały prawa ujrzeć światła dziennego. W przeciwnym razie zewnętrzny świat by ją zniszczył. Nią samą i jej najbliższych.
Podsumowując, "Siedmiu mężów Evelyn Hugo" Taylor Jenkins Reid to doskonała lektura na każdy dzień. Lektura, która uspokaja skołatane serca, dając czas na wytchnienie, a przy tym pobudzi naszą wyobraźnię i silne, lecz bardzo przyjemne emocje. Pomimo dość kontrowersyjnej fabuły i równie nietuzinkowej bohaterce, ta książka jest lekka i subtelna. Dodatkowy plus za to, że nie ma ona w sobie ani grama zbędnego tekstu, dzięki czemu całość jest mocno frapująca i ogromnie wciągająca, tajemnicza i intrygująca. W końcu zawiłe intrygi to przecież chleb powszedni naszej głównej bohaterki. Bohaterki, która kusi i rozpala zmysły, podobnie jak cała ta historia. Historia, która szczerze polecam do bliższego zapoznania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Taylor Jenkins Reid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Taylor Jenkins Reid. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 stycznia 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)
"Dom sióstr"- Charlotte Link
Duży, stary dom, stojący gdzieś na uboczu, z dala od wścibskich oczu, otoczony bezkresem pól i lasów, kusi, przyciąga i magnetyzuje...
-
Duży, stary dom, stojący gdzieś na uboczu, z dala od wścibskich oczu, otoczony bezkresem pól i lasów, kusi, przyciąga i magnetyzuje...
-
Debiutancka powieść Pawła Fleszara pt. "Powódź" to jedna z kilku pozycji, jakie pochłonęłam w jedno popołudnie. Czy ...
