Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Novae Res. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 maja 2020

"Eine kleine trup"- Olga Warykowska

   Ostatnio coraz częściej towarzyszą mi mocne kryminały oraz mroczne thrillery. Uwielbiam takie klimaty, jednak zawsze nadchodzi ten moment, gdy muszę dać odpocząć umysłowi i się zrelaksować. Niezwykle pomocne są w tym lekkie i przyjemne powieści, nawet kryminały kulinarne. Korzystając z możliwości serwisu nakanapie.pl  oraz Klubu Recenzenta, wybrałam coś, co mnie zaintrygowało- "Eine kleine trup" Olgi Warykowskiej. I choć nie znam jeszcze pierwszej części przygód głównego bohatera, to już teraz wiem, że chętnie to zmienię.


    Amadeusz Wagner, młody i ambitny mężczyzna o dość sporych gabarytach, zostaje przymusowo oddelegowany na urlop. Czyżby Filharmonia Wrocławska miała zamiar pozbyć się swojego drugiego flecisty? Flecisty, który grzebie tam, gdzie nie potrzeba i odkrywa pewne tajemnice zawodowe! Nie czekając ani chwili dłużej, Amadeusz postanawia udać się w rodzinne strony, do swojej stęsknionej matki oraz ukochanych potraw. Gawrych Ruda to z pozoru spokojna i bezpieczna miejscowość na Podhalu, która ma swoje sekrety. To właśnie tam jako dziecko, Wagner odnalazł swoją pierwszą pasję- jedzenie. Pierogi, gołąbki, kartacze, serniki, wszystko to przyrządzone przez jego rodzicielkę- tego  nigdy za wiele. Tuż po przyjeździe, okazuje się, że po okolicy grasuje złodziej. Jakby tego było mało, nagle w tajemniczych okolicznościach ginie znienawidzona przez wszystkich nauczycielka, Franca. Te sprawy to coś w sam raz dla szukającego wrażeń Amadeusza. Do tej pory był on niedoceniany przez innych, wiecznie strofowany przez matkę oraz poniżany przez kolegów, a teraz ma okazję się wykazać. Niestety, żaden z mieszkańców nie chce mu pomóc i chociaż wszyscy znają swoje tajemnice, to nikt głośno o nich nie mówi. Dlaczego? Być może niejeden osobnik ma tam sporo na sumieniu i nie chce być wydany.

     Kilka lat temu przeczytałam powieść, w której rozwiązywanie spraw kryminalnych było ściśle powiązane z kulinarnymi wątkami. Jednak w tamtym przypadku była to wyjątkowo słaba lektura. Teraz to zupełnie inna sprawa. Olga Warykowska stworzyła historię, w której wszystkie wątki idealnie ze sobą współgrały. Żaden z nich nie był zbyt przytłaczający ani monotonny. Elementy kryminalne zostały uzupełnione przez smakowite aspekty kulinarne oraz przyjemny komediowy charakter.

      Taka niby zwyczajna fabuła. Mała miejscowość, bliscy sąsiedzi, zero prywatności. W końcu co się tam może wydarzyć ciekawego i zapierającego dech w piersiach. Nic bardziej mylnego. Mnóstwo w niej drobnych, lecz zawiłych intryg, które obejmują niemal całą tę specyficzną społeczność. Społeczność, gdzie panuje wzajemna lojalność i dobro ogółu oraz Wola Boża ponad wszystko. Nagle wkracza ON- swój chłop, który uciekł do wielkiego miasta, a teraz powraca i panoszy się, kopiąc tam, gdzie nie powinien. Rozgrzebuje stare rany, odsłania najczulsze sekrety nie bacząc na dawne znajomości, rodzinne więzy. Coś, co miejscowi dobrze ukrywali, wychodzi na jaw, a on pomaga im przejrzeć na oczy prawdę, która niszczyła ich każdego dnia. 

    Ta z pozoru niewielka powieść kryje w sobie niezwykłą dynamikę i nieobliczalną akcję. Co chwila pojawiają się nowe elementy, które drastycznie zmieniają obecny obraz. Przyznam szczerze, że pomimo mojego wysiłku, nigdy sama do końca nie odkryłam prawdy o śmierci nauczycielki i wszelkich powiązań, jakie wypłynęły w trakcie tej książki. To, co zaprezentowała mi autorka, te skomplikowane więzy, bardzo mnie zaskoczyły, wywołując ogromny podziw dla pisarki. 

     Całość opisana lekko, zrozumiale oraz wciągająco. Z jednego elementu tej historii przechodziło się do kolejnych bardzo płynnie i równie ciekawie. Miałam wrażenie, że stale towarzyszę naszym bohaterom w ich codziennych zmaganiach. Zupełnie tak, jakbym była wśród swoich. Wszelkie wstawki kulinarne rozpalały moje zmysły, zaś wątek kryminalny ekscytował i dlatego niełatwo było mi się oderwać od tej lektury. Wyjątkowo charyzmatyczne, nieszablonowe postacie jeszcze bardziej podkręcały moje zainteresowanie i emocje. 


       Podsumowując, "Eine kleine trup" Olgi Warykowskiej to niepowtarzalny kryminał kulinarny, który swoją subtelnością, tajemniczością oraz niespodziewaną zawiłością, zyskał w moich oczach. Z miłą chęcią nadrobię zaległości i jak najszybciej zapoznam się z początkiem poczynań Amadeusza Wagnera i jego niezawodnego burczącego brzucha. To idealna lektura na odstresowanie i dobre samopoczucie. Lektura, która zagwarantuje spokój i relaks. Polecam!


Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl !!!

 

wtorek, 14 stycznia 2020

"Cygański tost"- Janusz Moździerz

       Już od ponad roku należę do portalu nakanapie.pl, gdzie również zamieszczam recenzje przeczytanych książek. Niedawno miałam przyjemność dołączyć do Klubu Recenzenta i wybrać swoją pierwszą powieść. Wybór padł na "Cygański tost" Janusza Moździerza, której skrócony opis mocno mnie zaintrygował. 



   Specjalny pociąg, wiozący ówczesnego prezydenta, z nieznanych przyczyn wykoleja się i wpada do rzeki. W katastrofie ginie głowa państwa wraz z całą ochroną. Wśród ofiar znajduje się m.in. przyjaciel i szef Ludwika G, "Erg". Były komandos nie ma czasu na żałobę, bowiem musi wypełnić jeszcze pośmiertny rozkaz "Erga". Do stracenia ma całkiem sporo, a zlecenie nie należy do najbezpieczniejszych. Jednak lojalność wobec przyjaciela oraz jego rodziny to wystarczający powód dla "Brynnera", by podjąć się owego zadania. Zadanie, które wymaga wielu poświęceń oraz zgranej ekipy. Czas odświeżyć dawne znajomości, a przede wszystkim odwiedzić najlepszego byłego snajpera z drużyny. "Kaliber L"- mężczyzna o sokolim wzroku, cygańskiej duszy i kasynowym biznesie, pomimo kilku niedomówień, bez wahania podejmuje współpracę z Ludwikiem. Czy byłemu komandosowi uda się pogodzić prywatne zadanie z pewną tajemniczą intrygą nowego kandydata na prezydenta? Jaką rolę odegrają dawni przyjaciele w tym politycznym spisku? A co najważniejsze- kto okaże się tym wygranym, a kto poniesie srogą klęskę? Najwyższa pora rozpocząć rozgrywkę. Uwaga zegar już tyka. 

     Niepozorna, krótka, a zarazem tajemnicza. Czy taka powieść jest w stanie zyskać moją sympatię? Czy nieco ponad 200 stron tej historii wystarczy, by oczarować swojego czytelnika? Zdecydowanie tak, bo w tym przypadku nie liczy się ilość, lecz jakość. A jakość jest tutaj naprawdę zadowalająca. 

    "Cygański tost" to powieść, w której aż roi się od mrocznych intryg, które wzajemnie się przeplatają, tworząc nieobliczalną sieć tajemnic, niebezpiecznych znajomości i szemranych interesów. Sieć, którą niełatwo rozplątać, a każda ingerencja w te powiązania, skutkować będzie szeregiem niezaplanowanych i mało korzystnych wydarzeń. Tutaj nie ma miejsca na współczucie, żal za grzechy, wyrzuty sumienia czy też tęsknotę, bo tuż obok zawsze stoi ktoś, kto wykorzysta nasze ludzkie słabości, by osiągnąć swój cel. Przyjaciel, rodzina, zupełnie obcy człowiek- w każdej chwili mogą stać się waszym największym wrogiem, szczególnie gdy w grę wchodzą pieniądze, władza i prestiż. 

   Janusz Moździerz stworzył historię pełna zagadek, nieprzewidywalnych bohaterów oraz niebezpiecznych pragnień. Historię, w której akcja nabiera tempa niczym Pendolino, tak jest od samego początku, aż do ostatnich stron. Same rozdziały, choć krótkie, to nadzwyczaj treściwe. Zamiast przysłowiowego "lania wody", autor serwuje nam zwięzłe, rzeczowe i dosadne obrazy, które ogromnie frapują, a przy okazji pobudzają naszą wyobraźnię. 

     Największy plus należy się bohaterom. Nietuzinkowi, charyzmatyczni, bez kontroli, bez granic. Z jednej strony niemalże idealni- silni, zdecydowani, lojalni, wrażliwi. W wyjątkowych sytuacjach nie pogardzą chytrością, sprytem, wyrachowaniem. Knucie zawiłych intryg, których realizacja wymaga niekiedy przewdziewania najdzikszej maski także nie stanowi problemu. Wszystko to, byleby osiągnąć zamierzony cel.  Początkowo miałam kilka momentów, w których nieznacznie gubiłam się co do tożsamości poszczególnych postaci. Postaci, które mieszały mi się, przez co było trochę zabawnie. Dodając do tego ich oryginalne pseudonimy, uśmiech na twarzy pojawiał się zawsze wtedy, gdy tylko była o nich mowa. Nie jestem pewna czy taki właśnie był zamiar autora, aczkolwiek dzięki takim zjawiskom,całość czytało mi się bardzo lekko i przyjemnie. 

      Podsumowując, "Cygański tost" Janusza Moździerza na pierwszy rzut oka może nieco rozczarować swoja objętością. Jednak to tylko pozory. We wnętrzu tej powieści znajduje się dociekliwa fabuła, z ciekawymi wątkami społeczno-obyczajowymi, delikatnym elementem kryminalnym, szybką akcją, niebezpiecznymi intrygami oraz z doskonałymi bohaterami. Jestem bardzo zaskoczona tą lekturą, która wciągnęła mnie swoją niepozornością i precyzją, z jaką została napisana.Powieść, która nadal kryje w sobie sporo niewyjaśnionych zagadnień.  Z czystym sumieniem i jeszcze większą ekscytacją, niebawem zamierzam zapoznać się z pozostałymi książkami tego autora.


wtorek, 15 stycznia 2019

"Płatki wsomnień"- Augusta Docher

      "Wspomnienia są jak płatki kwiatów....". Piękne i delikatne. Jeżeli chcemy, by nie uległy one zniszczeniu, musimy je stale pielęgnować. Ale jeżeli te wspomnienia są złe, jeżeli ranią i niszczą? Jedynym wyjściem będzie zapomnieć o nich, choć to wcale nie będzie takie proste.
  

     "Płatki wspomnień" Augusty Docher to bardzo wzruszająca historia pewnej Chinki  o imieniu Liu, która pomimo swojego młodego wieku, przeżyła już wiele. Wychowana w biedzie, uczona bezwzględnego posłuszeństwa wobec mężczyzn, nigdy tak na prawdę nie poznała czym jest prawdziwa miłość. Jako dorosła kobieta, będąca na rozdrożu dróg, poznaje Ninę- stanowczą i silna przedstawicielką płci pięknej. Zauroczona jej niezależnością i dobrym sercem, poddaje się uczuciu, jakie wybucha między nimi. Wspólne mieszkanie, szokująca praca Niny oraz liczni klienci, powodują, że Liu ma coraz więcej wątpliwości co do swojej orientacji seksualnej, a także tego, czego tak naprawdę chce od życia. Wystarczyła chwila, niewłaściwe  towarzystwo i cały świat dziewczyny legł w gruzach. Straciła poczucie bezpieczeństwa, bliskości oraz dach nad głową. Ale teraz już wie, że to mężczyzn pragnie i nic lub nikt tego już nie zmieni. Jedyne co, to musi znaleźć tego jedynego, wymarzonego. I tu pojawiają się kłopoty. Mężczyźni, których poznaje Liu należą do tego gatunku, których stanowczo należy unikać. Niebawem przeznaczenie postawi na jej drodze kogoś, kto zawojuje jej sercem, ale czy różnice społeczne i kulturowe nie przeszkodzą jej w osiągnięciu szczęścia?

      Co jakiś czas dochodziły do mnie bardzo pozytywne opinie o twórczości Augusty Docher, która aż do teraz była mi zupełnie nieznana. Powieść po którą zdecydowałam się sięgnąć już samym streszczeniem na końcowej okładce mnie zachwyciła. Tak wiec szykowała się dla mnie ciekawa i pełna atrakcji lektura. Jak to zawsze bywa z bardzo dobrymi książkami, wystarczyły mi dwa pierwsze rozdziały i już wiedziałam, że ciężko mi będzie oderwać się od niej. Każda kolejna strona utwierdzała mnie w przekonaniu, że muszę ją czym prędzej przeczytać.
       "Płatki wspomnień" to bardzo poruszająca i zdumiewająca powieść o poszukiwaniu szczęścia i miłości. Ale przede wszystkim jest to historia o odkrywaniu własnej tożsamości i akceptacji samej siebie jako osoby godnej tego, czego tak naprawdę pragnie. Nie liczy się to do czego nas przyzwyczajono ani to jaką narzucono nam rolę, jeżeli czujemy, że to wcale nie jesteśmy my, tylko aktorzy.
     To także obraz prawdziwej miłości, która wymaga cierpienia, oddania i troski, ale z wzajemnością. To ona daje siłę do walki z własnymi demonami i licznymi przeciwnościami losu. A jak od dawna wiadomo na każdego Kopciuszka czeka Książę, ale trzeba go poszukać. Tylko on może docenić prawdziwe oblicze dobra i szlachetności, jaka drzemie we wnętrzu  tej skromnej duszyczki. 
       Augusta Docher wzbogaciła swoją książkę o bardzo intrygujący wątek kryminalny z nieobliczalnym zwyrodnialcem, który żyje tuż obok, którego cenią i szanują ludzie. Nikt nawet nie domyśla się, że wewnątrz kryje się prawdziwa bestia. Ten element dodał sporo dreszczyku do fabuły i jeszcze bardziej podsycił moją ciekawość.
  
      Podsumowując, "Płatki wspomnień" to trudna i poruszająca lektura, która zarazem daje poczucie szczęścia i nadzieję na coś lepszego. I choć początkowo czyta się ją lekko i przyjemnie, to końcowe rozdziały zawierają sporą dawką niebezpiecznych sytuacji i adrenalinę. Jak dotąd twórczość Augusty Docher była mi nieznana, ale po tej książce chętnie sięgnę po inną pozycję owej autorki. 

   ZDECYDOWANIE POLECAM!!!
     

sobota, 12 stycznia 2019

"Płonący lód"- M. Rępalska, P. Kuczyńska

             Kilka miesięcy temu brałam udział w konkursie na Fb, organizowanym przez pewne młode autorki. Do wygrania był zestaw książek, a w nim m.in. powieść Patrycji Kuczyńskiej oraz Moniki Rępalskiej pt. "Płonący lód". Czy ten debiutancki duet przypadł mi do gustu? Zdecydowanie TAK, ale o tym później. Teraz czas na krótkie streszczenie fabuły.


       "Płonący lód. Nieczyste zagranie" to namiętna historia miłosna, pełna erotyzmu, pożądania, która rozpoczyna się od licznych zatargów słownych i cielesnych, oczonych między drobną i zadziorną brunetką o wdzięcznym imieniu Lexi, a przystojnym i władczym Knox'em. Dziewczyna wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Lizzy rozpoczyna studia na renomowanej londyńskiej uczelni. Pierwsze minuty w nowej szkole niosą za sobą obietnice na coś wyjątkowego. Tym bardziej, że już wtedy dochodzi do bliskiego spotkania z mrocznym Knox'em. Niestety Lexi nie wie, że jest on jej zgubą i przekleństwem. Ich wzajemne zaczepki stają się coraz bardziej śmielsze i przesycone wzajemnym pożądaniem. Granica pomiędzy nienawiścią a prawdziwą miłością jest ledwo widoczna, o czym najwyraźniej nasi bohaterowie zapomnieli. 



        Wszystkim pisarzom szczerze życzę, aby ich debiutanckie powieści były tak dobre, jak ta w wykonaniu  P. Kuczyńskiej i M. Rępalskiej. Jeżeli już teraz tworzą coś takiego, to co będzie dalej? Niewątpliwie warto czekać na dalszy ciąg ich wspólnej przygody.
         Ta książka to historia przepełniona najróżniejszymi emocjami. Znajdziemy w niej wszystko: od złości, nienawiści, pragnienia zemsty, aż do przyjaźni, miłości, oddania i zrozumienia. Ten całokształt doznań otoczony jest ogromnymi niebezpiecznymi wydarzeniami.
        To także walka o własne potrzeby, pragnienia i marzenia. Walka, która bywa trudna i długotrwała. Ale najpierw trzeba jasno sprecyzować to, do czego chcemy dążyć i uświadomić to także naszym najbliższym. Jeżeli na swojej drodze znajdziemy kogoś, kto zobaczy nasze prawdziwe oblicze, a nie to, które musimy pokazywać innym, i uwierzy w nas, wówczas wszystko jest możliwe. Bo wsparcie najbliższych doda nam skrzydeł i siłę, by walczyć. 
        Nasi bohaterowie to grupa niezwykle ambitnych, zdecydowanych i odważnych ludzi, którzy nie boją się ryzyka, choć popełniają przy tym sporo błędów młodości. To także osoby, które nie znają sprzeciwu, a ich priorytetem jest władza i pieniądze. Tylko czy te pragnienia są prawdziwe? Czy też wymagane przez otoczenie, w jakim się obracają i w jakim zostali wychowani? Nasza główna para bohaterów jest niczym WODA i OGIEŃ. On- silny, porywczy, budzący pożądanie płci przeciwnej typowy samiec alfa. Ona zaś to delikatna, opanowana kobieta, która swoją zadziornością i ciętym językiem stale studzi wszelkie zapały Knox'a, przysparzając sobie przy tym sporo nieprzyjemności. Wiadomo, że tych dwoje stanowi bardzo wybuchową mieszankę, która osobno nie potrafi funkcjonować, zaś będąc razem musi bardzo uważać. 
       Nie zabraknie tutaj także pewnych elementów, które mogą szokować. Mam na myśli zachowanie Knox'a i jego kumpli wobec dziewczyn. To tzw. "przedmiotowe traktowanie" kobiet jest bulwersujące, znieważające, ale faktycznie obecne w rzeczywistym świecie. Pieniądze, władza i doskonała aparycja często idą w parze z arogancją i brakiem szacunku. Jeżeli chodzi o dziewczyny to te silniejsze, mniej zakompleksione, czasami nawet bystrzejsze i bardziej spostrzegawcze, będą w stanie walczyć z takim zachowaniem. A te nieco słabsze, spragnione jakiejkolwiek uwagi, po prostu zostaną ofiarami, często świadomymi i godzącymi się na to. Oczywiści taki proceder, jaki popełniają mężczyźni w tej powieści jest szokujący, ale prawdziwy. 

        Podsumowując, "Płonący lód. Nieczyste zagranie." autorstwa Kuczyńskiej i Rępalskiej to powieść niezwykle wciągająca, wstrząsająca, a mimo to przyjemna i pobudzająca. Skierowana zarówno do młodzieży, jak i do osób nieco starszych. Nie jest przesadnie wulgarna i brutalna, przez co czyta się ją szybko i ze sporym zaciekawieniem. Z ogromną niecierpliwością czekam na kolejną część tej powieści. Pozdrawiam i polecam!
  

wtorek, 8 stycznia 2019

"Szósty. Po latach" - Agnieszka Lingas- Łoniewska

       Odkąd przeczytałam kilka powieści autorstwa Agnieszki Lingas- Łoniewskiej głośno mogę stwierdzić, że jest ona jedną z moich ulubionych pisarek. I gdy będąc w bibliotece, widzę na półkach coś z jej twórczości, a czego jeszcze nie czytałam, nawet nie zastanawiam się, tylko chwytam ową pozycję i wracam z nią do domu. Tym razem w moje ręce trafiła reedycja pierwszej powieści pani Agnieszki z seryjnym mordercą, czyli "Szósty. Po latach".

     Katowice. Zdolny i ambitny policjant, Marcin Langer, dla którego praca jest ogromna pasją, zatracając się w niej coraz bardziej, nie zważa na swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Aż tu pewnego dnia ulega wypadkowi i trafia do szpitala. Tego samego, w którym w krytycznym stanie leży mąż Alicji, Jacek, bowiem oboje stali się ofiarami wypadku samochodowego, jednak kobiecie nic się nie stało. Niestety jej świeżo poślubiony małżonek nie miał tyle szczęścia i jego godziny są policzone. Niespodziewanie Jacek i Marcin leżą na tej samej sali, ich najbliżsi znają się z widzenia, ale nic poza tym. Będąc już u kresu swego istnienia, Jacek postanawia zadbać o dalsze losy swojej ukochanej i domaga się pewnej obietnicy od nieznajomego mężczyzny.
        Alicja po śmierci męża wpada w wir ciężkiej pracy przez co z biegiem czasu stała się jedną z najlepszych psychologów policyjnych w okolicy. To dzięki obowiązkom zawodowym przetrwała najgorszy okres w swoim życiu i powoli zaczyna wracać do codzienności.
        Mijają lata. W okolicach Katowic dochodzi do tajemniczych porwań młodych, zielonookich kobiet, które po upływie sześciu dni zostają zamordowane. Ich zwłoki znaleziono, ale policja nadal nie ma tropów, bowiem sprawca nie pozostawia po sobie żadnego śladu. Nad sprawą pracuje komisarz Marcin Langer wraz ze swoją grupą ŚGŚ ( Śląska Grupa Śledcza). Do pomocy zostaje także wezwany najlepszy psycholog kryminalny z pobliskiej Komendy Głównej, czyli Alicja Szymczak we własnej osobie- kobieta, która od dawna śni się Marcinowi po nocach, o której myśli i marzy, a której nigdy nie widział na oczy. Czyżby oboje byli sobie przeznaczeni? Kto to wie! Wspólna praca nad tajemniczym mordercą powoduje, że obydwoje spędzają ze sobą znaczna część czasu. Ale nie jest to ich jedyne wyjaśnienie. Otóż zarówno Alicja, jak i Marcin pałają do siebie uczuciem, którego nie rozumieją, a które jest bardzo silne. Już wkrótce Marcin wykaże się swoimi zdolnościami policyjnymi oraz pewną duchową więzią pomiędzy nim a panią psycholog, bowiem kobieta zostaje porwana przez tzw. "Szóstego". Czy Langerowi uda się w porę odnaleźć ukochaną? Czy i tym razem ten psychopatyczny morderca dokona swego dzieła?
       
        "Szósty. Po latach" to nowa, poprawiona wersja znanej pewnym czytelnikom książki o seryjnym zabójcy. Podobno została ona wzbogacona o zupełnie nowe postacie, wątki oraz definitywne rozliczenie ze sprawcą. Niestety ja osobiście nie czytałam pierwszej wersji tego kryminału i dlatego nie widzę różnic, ale niebawem zamierzam nadrobić zaległości. A jakie wrażenia po owej lekturze pojawiły się u mnie?
        Zdecydowanie jestem totalnie zafascynowana tą książką. Opisana w niej historia wciąga, wzbudza ogromne napięcie, szokuje i wzrusza.Jak wiadomo Agnieszka Lingas- Łoniewska słynie z genialnego i zrównoważonego połączenia kryminału z romansem, które ja doceniam. Oba te elementy wzajemnie się uzupełniają i uzależniają. Wątek kryminalny to przede wszystkim nieobliczalny psychopata, który nie zna granic, a jego celem jest zbawienie ukochanej i samego siebie. To dla niej porywa, gwałci i morduje młode kobiety o zbliżonych cechach wyglądu do owej tajemniczej Niny. Swoje ofiary traktuje dość brutalnie, ale i z pewną dozą miłości. To tak, jakby był on dwiema zupełnie odmiennymi osobami. Tylko która z nich byłaby w tym przypadku tą dominującą? 
      A co się tyczy samego romansu to mamy tutaj do czynienia  z niezwykle silnym uczuciem, jakie połączyło Alicję i Marcina. Oboje są po pewnych przejściach. Ona straciła męża, on sam omal nie zginął. Pochłonięci przez własną pracę, żyją tak, jak jest im wygodnie, nie ryzykując jakichkolwiek zmian, aż do momentu wspólnego spotkania. Czy byli oni sobie przeznaczeni? Wiele na to wskazuje, choć na ich drodze pojawiają się co rusz nowe i coraz bardziej poważniejsze kłopoty. 
  
       Podsumowując, "Szósty. Po latach" to  niezwykle wciągająca, wstrząsająca i poruszająca powieść, którą warto przeczytać, szczególnie jeśli znacie już niektóre pozycje autorstwa pani Agnieszki. Prócz pięknego i zmysłowego wątku miłosnego, mamy tutaj także mocny i szokujący wątek kryminalny, który nie jednemu miłośnikowi silnych wrażeń przypadnie do gustu. Ja jestem ponownie zachwycona twórczością tejże autorki i zachęcam do zapoznania się z jej powieściami także Wam.


autor Justyna

"Dom sióstr"- Charlotte Link

       Duży, stary dom, stojący gdzieś na uboczu, z dala od wścibskich oczu, otoczony bezkresem pól i lasów, kusi, przyciąga i magnetyzuje...