Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Czwarta strona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Czwarta strona. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lutego 2020

"Kasacja"- Remigiusz Mróz

       Seria z Joanną Chyłką Mroza jest jedną z najbardziej rozchwytywanych sag w Polsce. Zachwalana, polecana i uwielbiana. Jeszcze kilka tygodni temu, należałam do nielicznej grupy osób, które jeszcze jej nie znały, a teraz wiem, że na jednej książce się nie skończy. 



    "Kasacja" Remigiusza Mroza przenosi nas w prawniczy świat, pełen intryg, niedomówień i bezwzględności. Świat, w którym nic nie jest jasne i klarowne, w którym kłamstwa i sekrety mają potężną moc, a prawdy należy szukać w najmroczniejszych zakamarkach duszy i społeczeństwa. Joanna Chyłka to niezwykle charyzmatyczna i nietuzinkowa pani prawnik w jednej z warszawskich kancelarii, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, szczególnie gdy w grę wchodzi wygrana w sądzie. Teraz przy pomocy młodego aplikanta, Kordiana Oryńskiego, musi uniewinnić swojego klienta. Niby nic trudnego. Problem w tym, że owy klient uparcie milczy, odmawiając jakichkolwiek zaznań. Nie pomaga również fakt, że jest on synem pewnego warszawskiego biznesmena. Czy oskarżony dokonał zarzucanego mu brutalnego morderstwa dwóch osób, spędzając z ich ciałami dziesięć dni w jednym pomieszczeniu? Czy zrobił to ktoś inny?  Jak z tą nietypową sprawą poradzi sobie niezawodna Chyłka i jej bystry uczeń Oryński? I dlaczego ich klient milczy? Czyżby prowadził jakąś tajemniczą grę?

     "Kasacja" już od pierwszych stron wciągnęła mnie w świat, w którym nieobliczalność i bezkompromisowość są na porządku dziennym. Od zawsze świat prawniczy kojarzył mi się z siłą, charyzmą i odwagą ludzi, którzy stali się jego częścią. Ludzi, którzy dążą do celu po trupach, którzy dobrze wiedzą czym jest manipulacja, intryga i szemrane typy. Świat, który fascynuje i ekscytuje, a zarazem wysysa wszelkie soki życiowe z każdego, kto w nim przebywa. To świat, który pochłania i uzależnia. Wchodząc w niego, już nigdy nic nie będzie takie, jak dawniej.

    Chyba nie będę inna twierdząc, że jest to doskonale skonstruowany thriller prawniczy, od którego nie sposób się oderwać. Najbardziej do gustu przypadł mi język tej historii, który lekko i przyjemnie wprowadził mnie do prawniczego klimatu. Jasny, atrakcyjny,dosadny, ze specyficznymi żargonami zawodowymi, które jeszcze bardziej podsyciły moją ciekawość, za to bez zbędnych upiększeń. Idealny dla każdego, nawet zwykłego laika, który nie ma zielonego pojęcia o kodeksie karnym itp. 

     Dynamiczna akcja, którą momentami zwalniała, by za chwilę wystrzelić niczym z kopyta, cały czas sprawiała wrażenie nieokiełzanej. To właśnie dzięki niej, dorodne 500 stron nie stanowiło dla mnie żadnego problemu. Jest to książka, która ani razu mnie nie znużyła,a jakikolwiek spadek napięcia nie miał tutaj miejsca. Autor zaczął tę historię mocno i z przytupem, a później było już tylko lepiej. 

    Jeżeli chodzi o bohaterów to cóż mogą o nich napić zaledwie po jednej części tej sagi? Każdy, kto czytał tę serię, wie jak trudno jest ich jednoznacznie scharakteryzować, prócz tego, ze są oni niezwykli, przebojowi i przebiegli. A w dodatku bardzo pewni swego i w pełni znający własną wartość. Zapewne z biegiem czasu ich obraz będzie dla mnie bardziej klarowny niż teraz.

     Podsumowując, "Kasacja" Remigiusza Mroza to ogromnie frapujący, niesamowicie wciągający i całkowicie nieobliczalny thriller prawniczy, który należy przeczytać. On ekscytuje i napędza adrenalinę od samego początku, aż do ostatnich stron i to nie tylko dzięki szybkiej akcji oraz charyzmatycznym bohaterom, ale również poprzez zawiłe intrygi i przykuwającą uwagę fabułę. Już niebawem ponownie zamierzam spotkać się z niezawodną Joanną Chyłką.

czwartek, 23 stycznia 2020

"Siedmiu mężów Evelyn Hugo"- Taylor Jenkins Reid

         Po bardzo słabej książce Michelle McNamara, dotyczące poszukiwań seryjnego mordercy w USA, przyszedł czas na coś lekkiego i przyjemnego. "Siedmiu mężów Evelyn Hugo" Taylor Jenkins Reid nie tylko zachwyciła mnie swoją okładką, ale i mocno intrygującą fabułą. 



   Piękna i utalentowana Evelyn Hugo ma za sobą spory bagaż doświadczeń. Choć początki jej kariery nie należały do najłatwiejszych, to z biegiem czasu stała się ona ikoną hollywoodzkich filmów. To imponujące życie gwiazdy, w blasku fleszy, opływające zarówno w luksusy, jak i w skandale, było świadkiem wielu jej wzlotów i upadków. Hugo słynęła ze zmysłowego ciała, ogromnego talentu oraz z posiadania aż siedmiu mężów. Teraz, gdy ma już swoje lata, Evelyn pragnie podzielić się swoją historią z pewna młodą dziennikarką, Monique. To właśnie jej emerytowana aktorka opowie o życiu, jakie wiodła, o jedynej i prawdziwej miłości, o trudnych czasach dla zarówno dla niej, jak i jej najbliższych przyjaciół. Po raz pierwszy wyzna rzeczy, o których świat nigdy jeszcze nie słyszał. Rzeczy, które zmieniły Evelyn, a teraz zmienią również Monique. 

     "Siedmiu mężów Evelyn Hugo" to historia pewnej kobiety, która  wyszła z ogromnej biedy, nie mając ku temu zbyt wielu możliwości, głównie dzięki swojej determinacji i silnej woli. Pokonując przeszkody, systematycznie pięła się ku górze, czerpiąc z życia jak najwięcej. Życia, które kręciło się przede wszystkim wokół jej sławy i licznych skandali. Evelyn była jedną z największych intrygantek, która dla dobra ukochanych osób, poświęciła wiele. To kobieta sukcesu, wytrwała, zdecydowana, egoistyczna i lekceważąca wszystko i wszystkich. Lecz przy głębszym zapoznaniu okazują się, że miała ona ogromne serce, była wrażliwa i ciepła. To cechy, o których wiedzieli jedynie jej najbliżsi. Jedno jest pewne- Evelyn Hugo była tak tajemnicza i intrygująca, jak wymagał od tego ówczesny świat. Świat, który nie tolerował inności, odmienności i stanowczości. 

     Powieść Taylor Jenkins Reid jest niezwykle lekka i przyjemna, a w dodatku pełna kuszących sekretów i niespodziewanych sytuacji. Fabuła, w której autorka przeplata wydarzenia z przeszłości z teraźniejszością, pozwala czytelnikowi stworzyć swój własny obraz głównej bohaterki. Obraz, który momentami będzie szokował i napawał odrazą, a równocześnie może wywołać empatię i zrozumienie Evelyn i jej stylu życia. Obraz, który wiązać się będzie z wyrachowaniem, przedmiotowym traktowaniem ludzi i żądzą sławy ponad wszystko. Obraz, w którym gwiazdy Hollywood dążą do celu po trupach i aby tam zaistnieć, trzeba być przebojowym i bez skrupułów. Taka właśnie była nasza bohaterka, która w zaciszy swoich czterech ścian, pokazywała silne emocje, jakie nią targały, a jakie nie miały prawa ujrzeć światła dziennego. W przeciwnym razie zewnętrzny świat by ją zniszczył. Nią samą i jej najbliższych. 

    Podsumowując, "Siedmiu mężów Evelyn Hugo" Taylor Jenkins Reid to doskonała lektura na każdy dzień. Lektura, która uspokaja skołatane serca, dając czas na wytchnienie, a przy tym pobudzi naszą wyobraźnię i silne, lecz bardzo przyjemne emocje. Pomimo dość kontrowersyjnej fabuły i równie nietuzinkowej bohaterce, ta książka jest lekka i subtelna. Dodatkowy plus za to, że nie ma ona w sobie ani grama zbędnego tekstu, dzięki czemu całość jest mocno frapująca i ogromnie wciągająca, tajemnicza i intrygująca. W końcu zawiłe intrygi to przecież chleb powszedni naszej głównej bohaterki. Bohaterki, która kusi i rozpala zmysły, podobnie jak cała ta historia. Historia, która szczerze polecam do bliższego zapoznania.

środa, 1 stycznia 2020

"Anioł na śniegu"- Joanna Szarańska

       Ostatnie tygodnie grudnia były nieco zabiegane. Świąteczna gorączka oraz zbliżający się Sylwester to czas nieustannego pośpiechu, w którym najczęściej zapominamy o tym, co najważniejsze. Rodzina, przyjaciele i wspólnie spędzony czas w tej magicznej atmosferze, bo święta to odpowiedni moment na przemyślenia i pojednanie. Wielu autorów co roku wydaje liczne powieści w świątecznym klimacie, pełne ciepła, miłości i wzajemnego zrozumienia. Jedną z takich książek jest "Anioł na śniegu" Joanny Szarańskiej, która towarzyszyła mi w ostatnich dniach grudnia. 


     To powieść o magii bliskości i sile dobroci. Jej bohaterzy już za kilka dni zasiądą do wigilijnych stołów, wspólnie będą śpiewać kolędy, ciesząc się Bożym Narodzeniem. Pięknie przystrojone okna, udekorowane choinki, świecące lampki i cała masa prezentów. Wszystko zaplanowane z lekkim wyprzedzeniem. Niestety, wystarczy, że niespodziewanie zabraknie jedne z tych rzeczy i cała magia odpływa w siną dal. Przypadkowe wydarzenie, niezapowiedziani gości lub skradziona choinka- tak niewiele potrzeba, by cud narodzin Chrystusa przestał mieć jakiekolwiek znaczenie. Nasi bohaterowie muszą ponownie odkryć tę świąteczną moc. Moc pojednania, przebaczenia, zrozumienia, a przede wszystkim ogromną siłę miłości. Miłości, którą może dać nam rodzina, przyjaciele lub całkowicie obca osoba. 

     "Anioł na śniegu" to moja trzecia książka w tym specyficznym klimacie, i niestety najsłabsza. Ta lektura jest zbyt przesłodzona, całkowicie przewidywalna i niezmiernie monotonna. Opisane w niej historie kilku bohaterów były mało ciekawe, powierzchowne i bez jakiegokolwiek tempa. Bardziej preferuję, gdy autor przedstawia życie z szerszej perspektywy jednej bądź dwóch postaci, ponieważ mogę całkowicie zagłębić się w ich losy. Losy pełne ekscytujących sytuacji, frapujących relacji społeczno- obyczajowych, trudnych dylematów i niezwykłych przeżyć. Tutaj natomiast był taki trochę Misz-Masz, wszystko i nic. Krótkie urywki z życia każdego bohatera, które bardzo szybko się zmieniały i wprowadzały lekki chaos. 

    Podsumowując, "Anioł na śniegu" Joanny Szarańskiej bardzo mnie rozczarował. Oczekiwała lekkiej i przyjemnej lektury, pełnej magicznej i ciepłej atmosfery, gdzie całym sercem towarzyszyłabym jej bohaterom w ich przeżyciach. A tak skakałam z kwiatka na kwiatek, z postaci do postaci. Trochę tu, trochę tam i to bardzo ogólnie. Rzadko zdarza mi się czuć ogromną ulgę i radość z faktu, że to już ostatnia strona, a tak było w tym przypadku. Niestety, jest to raczej ostatnia książka w świątecznym klimacie, jaką przeczytałam, bo to zdecydowanie nie moje gusta.


    

poniedziałek, 25 listopada 2019

"Piosenki (nie)miłosne"- Natalia Sońska

       Miłość wymaga nieustannej pielęgnacji. Trzeba ją chronić, podsycać i zaskakiwać. Miłość często potrzebuje poświęceń. Niekiedy są one bardzo drobne, a innym razem to coś znacznie większego. Coś, co może zranić. Miłość to szczęście i dobro, to poczucie bezpieczeństwa. To troska o drugiego człowieka. 



   "Piosenki (nie)miłosne" Natalii Sońskiej to historia młodego chłopaka, który ma kochającą rodzinę, dobrą pracę i cudowna narzeczoną. Jednak pewnego dnia otrzymuje diagnozę, która raz na zawsze zmieni jego życie. Z dnia na dzień opuszcza najbliższych, zupełnie rezygnując z miłości i udaje się do jedynej osoby, która go nie zdradzi. W nowym miejscu, z nieznanymi osobami podejmie najtrudniejszą walkę w swoim życiu- walkę o przetrwanie. Ale czy postąpił on właściwie, opuszczając w całkowitej niewiedzy swoją rodzinę i Zosię? Czy tajemnica, którą skrzętnie ukrywa, zniszczy to, co kocha? I na ile prawdziwe są jego słowa w liście do narzeczonej?

    Bardzo polubiłam książki Natalii Sońskiej, bo są nadzwyczaj lekkie, a mimo to wzruszają do łez. Autorka pisze o licznych problemach, trudnych wyborach i kłodach, jakie los rzuca nam pod nogi, w sposób bardzo ciepły, delikatny, subtelny, ale i dający wiele do myślenia. 

    Ta książka jest niezwykle wzruszająca. To historia Igora, silnego, zdeterminowanego i odważnego młodego mężczyzny, który postanawia sam poradzić sobie z trudnościami, jakie spadły na niego zupełnie niespodziewanie. Pod wpływem silnych emocji, zostawia ukochaną, by dzielnie stawić czoła okrutnej diagnozie. Nie liczy się z konsekwencjami swej rychłej ucieczki, bo ma nadzieję, że gdy pozostali poznają prawdę, będą w stanie wybaczyć wszelkie cierpienie. Najważniejsze, żeby pokonał demona i wyszedł z tej opresji z odwagą, dumą i nowymi doświadczeniami, które jeszcze bardziej go wzmocnią. 

  Rzadko spotykam tego typu powieści, w którym głównym bohaterem jest mężczyzna. Mężczyzna, który jest wrażliwy, emocjonalny, z wielkim sercem na dłoni i otwartą duszą. Powieści, które są subtelne, a zarazem bardzo ekscytujące. Taki chłopak to marzenia niejednej młodej dziewczyny. Silny, opiekuńczy, troskliwy. Taki, który nie wstydzi się własnych uczuć. I taki, który również popełnia błędy i potrafi się do nich przyznać, choć to ostatnie w tym konkretnym przypadku, pozostawia wiele do życzenia. 

   Podsumowując, "Piosenki (nie)miłośne" Natalii Sońskiej to frapująca, oszołamiająco emocjonalna powieść o najtrudniejszych decyzjach w życiu. Decyzjach, które mają swoje konsekwencje, niekiedy dość przykre, ale zawsze musimy przyjąć je na tzw. klatę. To również historia pięknego uczucia, które zrodziło się w bólach i cierpieniach, a które ma ogromną szansę przetrwania. To lektura doskonała na nasze chwile zwątpienia, melancholii, tęsknoty, bo potrafi podnieść na duchu i dać nadzieję na lepsze jutro.

niedziela, 24 listopada 2019

"Punkt widzenia"- Małgorzata Rogala

       Niemal każdego dnia media przekazują nam sporo tragicznych wiadomości z kraju i za granicy. Przestępstwa, zaginięcia, morderstwa, konflikty zbrojne i konsekwencje żywiołów. Póki nas to osobiście nie dotyczy, jesteśmy spokojni i bezpieczni. Jednak gdy nieszczęścia dosięgną kogoś z naszych bliskich, wówczas tracimy cały zapał, pojawiają się kłopoty, nieprzemyślane czyny i brak nadziei. A co jeśli nasze pochopne decyzje w przyszłości upomną się o swoje? Jakie będą tego konsekwencje? 


     "Punkt widzenia" Małgorzaty Rogali to historia kilku nieprzemyślanych wydarzeń, które pochłonęły swoje ofiary, a teraz ich konsekwencje wychodzą na jaw i niszczą wszystko, co stanie im na drodze. Sędzia Skowroński dwa lata temu wydał bardzo kontrowersyjny wyrok. Wypuścił na wolność młodego chłopaka, który zgwałcił 17-letnią dziewczynę. Choć udowodniono mu winę, nigdy nie trafił do wiezienia. Opinie publiczna nie pozostawiła suchej nitki na sędzim i jego rodzinie. Teraz ich życie powoli wraca na normalne tory. Niestety to tylko złudzenie, bowiem Skowroński otrzymuje e-mail z bardzo brutalna wiadomością i koszmar zaczyna się od nowa. Okazuje się, że ktoś zgwałcił i zamordował jego córkę, a filmik z tym czynem przesłał właśnie ojcu. Starsza aspirant Agata Górska oraz komisarz Sławek Tomczyk muszą zrobić wszystko, by rozwikłać tę zagadkę i złapać tajemniczego mordercę. Policyjne dochodzenie to podróż  w mroczne i niebezpieczne sekrety sprzed lat. To również sprawdzian dla związku Górskiej i Tomczyka, który ma sporo na sumieniu. 


     Ten kryminał psychologiczny to kolejna część przygód warszawskich policjantów z krwi i kości i jak na razie- najlepsza. Nigdy dotąd nie było tak niebezpiecznie, brutalnie i szokująco. Na pierwszy rzut oka wysuwa się tutaj doskonale skonstruowany wątek kryminalny który rozwijał się wraz z nastaniem każdego kolejnego rozdziału. Fabuła stawała się jeszcze bardziej nieprzewidywalna i coraz mocniej trzymała w napięciu. 

     Adrenalinę podsycał również motyw samego zabójcy oraz poruszenie przez autorkę tematu tabu, jakim są gwałty. Te drażliwe zagadnienia to nadal powód do wstydu dla ich ofiar, a przecież tak być nie powinno. O tym trzeba mówić głośno i otwarcie. Niewinne ofiary wspierać, a ich oprawców surowo karać. To wszystko wymaga ogromnej odwagi, pomocy najbliższych, zrozumienia i sporych pokładów empatii w społeczeństwie. Niestety, tego ostatniego jest nadal zbyt mało. A jeżeli chodzi o sprawcę to był nieobliczalny, nieuchwytny i nadzwyczaj przebiegły. Do samego końca nie byłam w stanie odgadnąć jego tożsamości, nieco łatwiej poszło mi z motywem zbrodni. 

   Ta lektura pokazuje nam, że prawda, nawet ta najgorsza, zawsze ujrzy światło dzienne, tylko wymaga to odrobinę czasu i sporo poświecenia. To również obraz ludzi, którzy dopiero w obliczu własnego nieszczęścia, odkrywają swoje błędy, które zraniły wiele niewinnych osób. Dlaczego? Często kierowało nimi lenistwo, tchórzostwo czy też zwykła apatia wobec cierpienia innych. 


    Podsumowując, "Punkt widzenia" Małgorzaty Rogali to według mnie najlepsza część serii z Górską i Tomczykiem. To kwintesencja doskonałej fabuły oraz nietuzinkowych bohaterów, wsparta dynamiczną akcją i mocno zaskakującym zakończeniem. Jeżeli przy poprzednich powieściach mieliście wrażenie, że jest mroczno i tajemniczo, to w tym przypadku pomnóżcie swoje odczucia przynajmniej dziesięciokrotnie. Ta książka to prawdziwa petarda!

czwartek, 14 listopada 2019

"Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?"- Natalia Sońska

      "Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?" Natalii Sońskiej to lektura, na którą czekałam kilka miesięcy. Dlaczego tak długo? Czasami było to moje niedopatrzenie lub nękająca mnie choroba, co skutecznie uniemożliwiło mi odebranie tej książki. Niekiedy zaś przyczyną była długa kolejka chętnych na nią.  Ale czy warto było tyle czekać? Zdecydowanie tak.



    Nasza główna bohaterka ma na imię Jagoda. Piękna, mądra i pracowita. Właścicielka kamienicy, w której mieści się urocza cukiernia "Słodka", będąca zarazem jej miejscem pracy. Jagoda uwielbia to, czym się zajmuje. Jednak życie nie zawsze obchodzi się z nią łaskawie. Czekając na rozwód z mężczyzną, który chce ją zniszczyć i oczernić, kobieta ponownie cierpi, bo może stracić nie tylko kamienicę, ale i wszystko, co kocha. Przy pomocy niezwykle przystojnego prawnika, Teodora oraz oddanej siostry, Agaty, próbuje ponownie podnieść się z kolan i żyć pełnią szczęścia. Co nie jest wcale takie łatwe, bowiem "Słodką" dotykają poważne kłopoty. Czy Jagoda udźwignie ten ciężar? Czy nie przytłoczą ją nadmierne problemy? I jak na to wszystko wpłyną coraz bliższe relacje z Teodorem? Czyżby to była kolejna wysoka cena, jaką będzie musiała zapłacić za swoje marzenia i spokój?


      "Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?" to lekka i przyjemna powieść o zwyczajnych kłopotach, z których zawsze jest dobre wyjście. Niestety, wymaga to pewnych poświeceń, sporo czasu i zaangażowania, ale ta walka jest tego warta. Niektóre poświecenia mogą nas zranić, ale są i takie, które pomagają nam otworzyć oczy na to, co w życiu najważniejsze. O prawdziwej miłości Sońska pisze niezwykle ciepło i emocjonująco, przez co ta książka jest tak subtelna i wrażliwa.

    Fabuła, choć daleko jej do nieszablonowej, to wydaje się być taka prawdziwa. Codzienne trudy, zmagania z niepokornym losem oraz z wrogo nastawionymi ludźmi, to tak naprawdę walka o własne pragnienia, wartości, prawo do bycia tym, kim się chce, nie tracąc ani grama ze swojej godności.

      Historia Jagody to opowieść o silnej kobiecie, która odradza się po tym, jak zraniła ją osoba, która bardzo kochała. Każdego dnia walczy z szarą rzeczywistością, by nabrać kolorów i być szczęśliwą. Determinacja i wsparcie siostry oraz przyjaciół to najsilniejsza broń w tym starciu. Broń, która zagwarantuje jej miłość, bezpieczeństwo i chart ducha.


         Podsumowując, "Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?" Natalii Sońskiej to piękna, ekscytująca i jakże bliska rzeczywistości powieść, którą czyta się szybko i przyjemnie. Ta książka to kolejna idealna lektura na chłodne jesienne wieczory, która umili czas, a przy okazji poruszy kilka czytelniczych serc. Jest to moje pierwsze spotkanie z Jej twórczością i jak najbardziej udane.

piątek, 6 września 2019

"Zapłata"- Małgorzata Rogala

      Bestsellerową serię kryminalną Małgorzaty Rogali z aspirant Agatą Górską oraz komisarzem Sławkiem Tomczykiem rozpoczyna "Zapłata", która dopiero niedawno trafiła w moje ręce, a na którą tak długo czekałam.


     Gdy w jednym z warszawskich klubów nocnych zostaje zamordowany młody mężczyzna, syn szanowanego adwokata, dla aspirant Górskiej oznacza to powrót do przeszłości. Osiem lat temu przyjaciółka Agaty w towarzystwie swojego chłopaka, została napadnięta przez grupę mężczyzn. Niestety ukochany dziewczyny poniósł śmierć na miejscu, zaś ona trafiła do szpitala. Agata ze wszystkich sił wspierała Justynę. Najgorsze było jednak to, że sprawców nie skazano, bowiem zabrakło ostatecznych dowodów, które ktoś skutecznie zniszczył i wszystko zostało zamiecione pod dywan. Teraz, Agata i Sławek nie tylko muszą znaleźć mordercę z klubu, ale i dokopać się do tajemnic sprzed lat, by raz na zawsze rozwiązać sprawę śmiertelnego pobicia. Jedynym minusem są coraz bardziej prywatne i intymne stosunki policjantów ze świadkiem tamtego zdarzenia.

     Tuż po lekturze, moje największe uznanie zyskał pomysł na narzędzie zbrodni. Żaden tam pistolet czy też noż. Tutaj morderca postawił na bardziej wyrafinowane środki. Takie, do których każdy ma dostęp, jednak nie wszyscy o nich wiedzą i potrafią zastosować. Dodatkowo małe grono podejrzanych, z których ciężko jest wytypować tego właściwego, tylko podsycało dreszczyk emocji i ogólne zainteresowanie całą fabułą. Także osoby postronne mocno utrudniały odkrywanie prawdy, toteż niczego nie można było być pewnym. Ta nieobliczalność bohaterów frapowała i napędzała akcję, która i tak była dynamiczna, a jej kierunek trudny do określenia.

      Główni bohaterowie to kolejny motor napędowy tejże książki. Niezwykle charyzmatyczni, bezprecedensowi, a przy tym wrażliwi i delikatni. Takie wybuchowe połączenia to gwarancja różnorodnych emocji, jakie czekają na czytelnika. A co najważniejsze- te postacie dopiero się rozkręcają, a już i tak są wyjątkowe.

      Fabuła pełna jest tajemnic, z których każda jest intrygująca i ma ogromne znaczenia, co do dalszych losów naszych bohaterów. Bohaterów, których otacza mroczna aura, czarne charaktery i żądza władzy oraz dobre imię ponad wszystko. Nawet śmierć nie jest tutaj nikomu obca.


     Podsumowując, "Zapłata" Małgorzaty Rogali to nieszablonowe połączenie uwielbianego przez większość kryminału z coraz bardziej wciągającym wątkiem obyczajowym. To połączenie fascynuje i podnieca wielu czytelników, nie tylko tych, którzy zakochali się w twórczości Pani Rogali.
     Jednym słowem : jest mocno, mroczno i nietuzinkowo. Polecam!!!

sobota, 3 sierpnia 2019

"Grzech zaniechania"- Małgorzata Rogala

          Idąc za ciosem, tuż po lekturze "Dobrej matki", sięgnęłam po kolejną część przygód Agaty Górskiej i Sławka Tomczyka. A więc czas na "Grzech zaniechania" Małgorzaty Rogali. 



         Ciało znanej i szanowanej psychiatry, Antoniny Brzozowskiej, szefowej prywatnego ośrodka terapeutycznego, znajduje jedna z jego pracownic. Sprawę tej tajemniczej śmierci prowadzi niezawodny duet, Górska i Tomczyk. Z pozoru wszystko wygląda na śmiertelny wypadek, jednak w trakcie dochodzenia, wychodzą na jaw pewne sprawy, które mogą świadczyć o morderstwie. 
       Także w życiu osobistym pani aspirant Agaty Górskiej pojawiają się delikatne kłopoty. Otóż Górska podejrzana jest o zamordowanie swojego byłego partnera, Michała Stępnia. Od tej pory nie ma już miejsca na przestrzeganie zasad i czystą grę. Liczy się jedynie prawda. 

       "Grzech zaniechania" to kolejny doskonały kryminał psychologiczny, który wciąga i fascynuje już od pierwszych stron. Jest to emocjonująca powieść, obok której nie da się przejść obojętnie, szczególnie zważywszy na problemy, jakie ona porusza. Problemy, które nurtują ówczesne społeczeństwo każdego dnia. Wykorzystywanie władzy i prestiżu społecznego tylko po ty, by zaspokoić własne potrzeby kosztem czyjegoś zdrowia lub życia, prędzej czy później będzie miało swoje przykre konsekwencje. Mroczne i niebezpieczne konsekwencje. 
       Jak już wspominałam wcześniej, największym plusem prócz historii są jej bohaterowie. Jednak mam delikatne wrażenie, że wraz z kolejnymi częściami tej serii, również postacie drugoplanowe stają się coraz bardziej atrakcyjne, wyraziste i przekłuwające uwagę. Podobnie jak sami mordercy, których ciężko wytypować, aż do ostatnich rozdziałów.

       Podsumowując, "Grzech zaniechania" to ekscytująca i dociekliwa lektura, której sercem są bohaterowie oraz niebanalna fabuła, pełna intryg i nagłych zwrotów akcji. Małgorzata Rogala ponownie zachwyciła mnie swoją powieścią. Powieścią, która frapuje, grając na emocjach czytelników. 
       Zdecydowanie polecam tę książkę, zresztą jak każdą inna tej autorki.

piątek, 26 lipca 2019

"Dobra matka"- Małgorzata Rogala

       W dzisiejszych czasach istnieje wiele portali społecznościowych, z których korzystanie wiąże się z całkowitym brakiem prywatności. Codziennie przybywa tam tysiące nowych zdjęć, miliony osobistych wpisów i pełno świeżych kont użytkowników, które niekiedy są fikcyjne. Jednak to my podejmujemy decyzje o tym, co chcemy udostępnić na tych portalach i nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że każde kolejne zdjęcie czy też informacja może stać się łatwym łupem dla kogoś, kto tylko czyha na nasz błąd. Kogoś, kto może chcieć nasz skrzywdzić lub co gorsza zranić naszych bliskich. 



       "Dobra matka" to druga część przygód Górskiej i Tomczyka. Tym razem w Lesie Kabackim dochodzi do morderstwa młodej kobiety. Pojedynczy strzał prosto w serce wygląda na typową egzekucję. Zanim policja trafia na jakikolwiek trop sprawcy, ginie kolejna osoba. Obie ofiary zginęły tak samo. Ale to nie koniec podobieństw. Te kobiety były matkami kilkuletnich dziewczynek i systematycznie upubliczniały wizerunki swoich córek w sieci wraz ze wszelkimi danymi osobowymi oraz tym gdzie i kiedy były. Ich ostatnią deską ratunku był tajemniczy e-mail o treść: "BĄDŹ DOBRĄ MATKĄ", tylko, że na wszystko było już za późno. Nad tą zagmatwaną i pełną sekretów sprawą pracuje niezawodny duet, Agata Górska i Sławek Tomczyk. Niestety traumatyczna przeszłość starszej aspirant ponownie w nią uderzy, co poniekąd odbije się na prowadzonym dochodzeniu. Dochodzeniu, które przyniesie ze sobą brutalną prawdę i mroczne tajemnice, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. 

      Ponownie Małgorzata Rogala pokazała swój kunszt pisarski. Ta powieść porywa czytelnika w świat niejasnych postaw, trudnych decyzji, ukrytych czarnych charakterów, fałszywych nadziei. W świat, gdzie próżność, zazdrość, uwielbienie idą w parze z brakiem prywatności, zagubieniem własnej tożsamości i zwykłym zaszufladkowaniem. To książka, która wzbudza silne emocje i ogromnie intryguje. 
       Ten kryminał jest pełen dynamiki, szybkiej akcji i trudnego śledztwa. Motywy zbrodni są bardzo szokujące i brutalne, jednak z drugiej strony częściowo zrozumiałe. Taki dysonans poznawczy może doprowadzić do konfliktu na linii SERCE- ROZUM, przez co dla większości czytelników, w tym i rodziców, ta lektura będzie znacznie bardziej emocjonalna. 
        Najmocniejszym elementem tej książki są oczywiście jej główni bohaterowie. Oboje bystrzy, inteligentni, zdecydowani i odważni, a przy tym bardzo uczuciowi, delikatni i nieśmiali. Nie są to osoby, dla których liczą się tylko statystyki i prestiż policjanta. To do czego dochodzą, to zasługa ciężkiej i mozolniej pracy, spostrzegawczości i przyznawania się do własnych słabości i błędów. Tutaj nie ma mowy o zbiegu okoliczności czy też odkryciu prawdy poprzez przypadek. Autorka nie idealizuje ich, nie koloryzuje. Ona dała nam zwykłych policjantów, z pasją i misją, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Górska i Tomczyk to takie "swojskie gliny", których dalsze losy śledziłam z wielkim zaangażowaniem. 


    Podsumowując, "Dobra matka" Małgorzaty Rogali to intrygujący, szokujący i niezmiernie wciągający kryminał, który poruszy czułe struny ludzkiej duszy w swoich czytelnikach. Pozwoli przyjrzeć się nieco z innej strony, pewnym aspektom życiowym, które naruszają naszą prywatność, przez co być może będziemy korzystać z portali społecznościowych ze sporym umiarem, chroniąc to, co kochamy. To lektura od której nie da się oderwać. Lektura, którą szczerze polecam!!!

wtorek, 25 czerwca 2019

"Gra pozorów"- Joanna Opiat- Bojarska

          Co byście zrobili, gdyby nagle okazało się, że nie było was w domu przez kilka dni i nikt nie wie, co się wtedy z wami działo? A co najgorsze to wy sami macie lukę w pamięci z tego okresu. Co wtedy? Takie domysły, to chyba najmroczniejszy koszmar, z którego trudno uciec. I który miejmy nadzieję, że nigdy nikomu się nie przydarzy.


     "Gra pozorów" to nic innego,  jak walka o przetrwanie. Na szali jest życie Aleksandry i jej dzieci, a najtrudniejszą przeszkodą -  pustka w pamięci obejmująca tydzień, którym kobieta zaginęła. Z własnego doświadczenia, pani psycholog wie, że dążąc do poznania prawdy, poruszy niebezpieczną spiralę, w której zagrożone będzie czyjeś życie. A wszystko to za sprawą jej zaginionego i zamordowanego męża, który okazał się mieć sporo tajemnic i szemranych interesów, przez które teraz ktoś na nią poluje. Odkrycie mrocznych sekretów będzie bolesne i trudne do zaakceptowania. Teraz liczy się tylko czas i bezpieczeństwo dzieci, o czym Aleksandra niejednokrotnie się przekona.

      Powieść Joanny Opiat-Bojarskiej to ekscytujący kryminał, który wciąga czytelnika w niebezpieczną fabułę, pełną intryg, tajemnic i czarnych charakterów. Fabułę, w której toczy się gra pomiędzy bezlitosnymi postaciami, a niewinną i z pozoru bezbronną kobietą, która zrobi wszystko, by ocalić najbliższych.
       Fabułę,  w której akcja jest dynamiczna i nieobliczalna, bowiem nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień i jak potoczy się dalsza historia. Tutaj każda scena jest dokładnie przemyślana i precyzyjnie opisana, by czytelnik w pełni zrozumiał sytuację, jaka panuje w tej książce. Ta atmosfera pozwala nam przeżywać dane wydarzenia wraz z ich bohaterami, przez co owa powieść wydaje nam się znacznie bardziej atrakcyjna i emocjonująca.

       Podsumowując, "Gra pozorów" Joanny Opiat-Bojarskiej to mocny, wciągający i frapujący kryminał, który porwie was w wir niebezpiecznej gry. Gry pełnej złudzeń, czystej mistyfikacji, gdzie prawda okaże się bolesna, ale nie zawsze będzie miała niszczycielską moc.

P.S.  Już zacieram ręce na kolejne powieści w wykonaniu tejże autorki.

piątek, 8 lutego 2019

"Magia grudniowej nocy"- Gabriela Gargaś

       Tuż przed świętami Bożego Narodzenia przeczytałam powieść Gabrieli Gargaś pt. "Wieczór taki jak ten", która bardzo mi się spodobała. Od tego czasu minęło prawie dwa miesiące, u mnie dopiero teraz tak naprawdę zawitała prawdziwa, biała zima i tak mnie naszło na wspomnienia. "Magia grudniowej nocy" ma mi pomóc przypomnieć sobie ten magiczny, świąteczny czas. 


       Jak jak już wiadomo, jest to kolejna, trzecia część przygód Michaliny i jej urokliwego pensjonatu, gdzie znacznie łatwiej o cuda. Miśka już niedługo zostanie matką, co jeszcze bardziej dodaje jej energii. Niestety coraz częściej miewa także spore wahania nastrojów, a perspektywa samotnego wychowywania dziecka nie ułatwia jej życia. Przemek, który jest ojcem tego maleństwa, zobowiązał się do wszelkiej pomocy, jednak jego serce nadal krwawi po pewnym incydencie, jakiego dopuściła się jego ukochana, a przez który już nie potrafią być razem. Jak zwykle do pensjonatu przyjedzie ktoś, kto zatracił całą radość życia. Także w najbliższym otoczeniu Miśki zajdą pewne zmiany, które niekoniecznie okażą się takie niewielkie. Liczne miłości- te stare i te całkiem nowe, tajemnicza historia dworku w Złotkowie i niespodziewane przyjaźnie. To właśnie tutaj, w bieszczadzkim miasteczku, pełnym spokoju i świątecznego uroku, dochodzi do spełnienia wielu marzeń, które zmienią niejedno życie. 

       Czytając pierwszą część przygód Miśki już nie mogłam doczekać się ich kontynuacji. Po całym miesiącu oczekiwań wybór padł na "Magię grudniowej nocy", ponieważ drugi tom jest niedostępny, przynajmniej na razie. 
       Już od pierwszych stron mój entuzjazm był nieco osłabiony, a to za sprawą niektórych elementów fabuły, które bardzo przypominały mi poprzednią część. Im dalej brnęłam w czytaniu, tym znacznie więcej widziałam podobieństw, m.in. nowi bohaterowie o takich samych problemach. Problemach, które pomóc może rozwiązać tylko Michalina, jej babcia i atmosfera panująca w Złotkowie. A to spowodowało, że owa fabuła stała się dla mnie zbyt przewidywalna. Honor tej książce uratowała tajemnicza historia dworku i jego mieszkańców, które wraz z Amelią wspólnie odkrywałam z ogromnym zaciekawieniem. To właśnie dla tych chwil czytałam więcej i więcej, zanurzając się tym sekretnym świecie coraz bardziej. 

      Podsumowując, "Magia grudniowej nocy" Gabrieli Gargaś tym razem znacznie mnie rozczarowała. Chyba zbyt wiele się po niej spodziewałam. Po części jest to zapewne wina faktu, że ominęłam drugi tom tej serii, ale zbyt oklepana fabuła także miała na to wpływ. Nawet sami głównie bohaterowie utracili swoją charyzmę i stali się niemal bezbarwni(m.in. Michalina i jej babcia). A szkoda! I to by było na tyle!!! Do usłyszenia!

piątek, 7 grudnia 2018

"Wieczór taki jak ten"- Gabriela Gargaś

      Z każdym dniem coraz bardziej zbliżamy się do zimy. Zimy, która zazwyczaj kojarzy nam się ze śniegiem oraz Świętami Bożego Narodzenia. Te święta to magiczny czas pełen radości i miłości, spędzany w rodzinnym gronie. Ale nie każdy ma tyle szczęścia, bowiem są ludzie, którym samotność szczególnie doskwiera w tym okresie. I o tym jest ta książka, w której cuda także się zdarzają. 
    

    "Wieczór taki jak ten" Gabrieli Gargaś to powieść właśnie o cudach, jakie dzieją się w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Główna bohaterka, Michalina ma 27 lat. Dziewięć lat temu straciła matkę, która zmarła po ciężkiej chorobie, ale zyskała braciszka, któremu stała się matką. Od tamtej pory Miśka sama wychowuje Bartka. A co z ich ojcem? No cóż- pojawia się na jakiś czas, a potem znika na bardzo długo. Rodzeństwo mieszka w pięknej miejscowości pod Tatrami, Złotkowie. Nie zastąpiona okazuje się także pomoc babci, która prowadzi cukiernię "Cynamonowe serca". Dziewczyna, aby być bardziej niezależną finansowo postanawia wynająć pokoje u siebie w domu. Chętni bardzo szybko się znajdują. Wśród nich jeden rozwodnik, który nienawidzi świąt, starsza kobieta, która po raz ostatni pragnie zobaczyć góry oraz nieszczęśliwa wdowa z córką. Czy magia Świąt Bożego Narodzenia zmieni ich dotychczasowe życie? Czy odnajdą się w tym pensjonacie pełnym ciepła, troski i prawdziwej miłości? Czy niespodziewany gość zburzy tę harmonię i radość?

         Jak dotąd przeczytałam kilka powieści miłosnych, których autorkami były nasze polskie pisarki i niestety nie mam miłych wspomnień, gdyż wiele razy się mocno rozczarowałam. "Wieczór taki jak ten" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Gabrieli Gargaś i przyznam szczerze, że bardzo udane. Być może jest to zasługa czasu, w jakim osadzona została fabuła. Ten okres ze świąteczną atmosferą to czas, który kochamy, na który czekamy z utęsknieniem i który nas wycisza i relaksuje. Perspektywa spędzenia tego wyjątkowego momentu w małej i jakże urokliwej miejscowości, pełnej śniegu, w otoczeniu życzliwych osób to marzenie nie jednego czytelnika.
       Gabriela Gargaś opowiedziała historię młodej i silnej dziewczyny, która pomimo przeciwności losu nigdy się nie poddała. Radosna, przyjazna, pomocna Michalina także miewała swoje złe dni, pełne słabości i smutku, ale miała dla kogo walczyć. Z miłości do brata każde problemy pokonywała z uśmiechem na twarzy, bo wiedziała, że warto. 
      Jeżeli chodzi o gości Miśki, to każdy z nich przeszedł w swoim życie bardzo wiele, od nieudanego małżeństwa, przez śmierć ukochanego, aż do utraty zdrowia i rodziny. To wszystko doprowadziło do tego, że ten magiczny okres świąteczne stracił dla nich swój urok, pozostawiając smutek, żal i samotność. Ale w ich otoczeniu pojawi się ktoś, kto pomoże im odzyskać wiarę w lepsze jutro.Pytanie tylko CZY OTWORZĄ SWOJE SERCA PRZED INNYMI?  Czy wierzą, że im także dane jest być szczęśliwym? 

       Podsumowując, "Wieczór taki jak ten" Gabrieli Gargaś to piękna historia osadzona w przecudnym miejscu i magicznym czasie. To powieść doskonała na smutne, chłodne i relaksujące wieczory, gdzie każdy znajdzie choćby małą chwilę na swoje własne przemyślenia przy doskonałej lekturze. Polecam!

"Dom sióstr"- Charlotte Link

       Duży, stary dom, stojący gdzieś na uboczu, z dala od wścibskich oczu, otoczony bezkresem pól i lasów, kusi, przyciąga i magnetyzuje...