Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natasza Socha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natasza Socha. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 sierpnia 2019

"Kogut domowy"- Natasza Socha

        Moje pierwsze spotkanie z twórczością Nataszy Sochy było całkowicie przypadkowe i okazało się strzałem w dziesiątkę. Podczas mojej ostatniej wizyty w miejskiej bibliotece znalazłam aż trzy książki jej autorstwa, które bez wahania zabrałam ze sobą. Jedną z nich jest "Kogut domowy". Co za tytuł, nieprawdaż?


     Jest to niebanalna historia Bereniki i Jakuba, w której mamy do czynienia z zamianą ról społecznych w małżeństwie. On- szanowany i dobrze zarabiający bankowiec, nagle traci pracę, a perspektywy na przyszłość wcale nie są tak kolorowe. Ona- matka trójki dzieci, zbuntowanej nastolatki, przedszkolaka i niemowlaka, pomiędzy obowiązkami domowymi dorabia sobie na 3/4 etatu w agencji reklamowej. Redukcja etatów zmusza Kubę do zmiany priorytetów. Odtąd to on będzie zajmował się domem i dziewczynkami, co wcale nie jest takie łatwe, jak mu się do tej pory wydawało. Zaś Nika po raz pierwszy będzie miała wielka szansę wykazać się na swoim stanowisku i to przy pomocy przystojnego, seksownego partnera. Ojoj, czyżby szykował nam się potajemny romans? Jakieś zmiany w życiu Bereniki? Będzie ciekawie i to jak!!!

     Natasza Socha w swoich powieściach często porusza tematy, które w naszym społeczeństwie są bardzo drażliwe, a które być może dotyczą wielu z nas. Zrobiła to jednak z przymrużeniem oka, jak coś zwykłego, zabawnego i do pokonania.

    "Kogut domowy" to zabawna opowieść o niespodziewanej zamianie ról, w której to mężczyzna musi zadbać o utrzymanie ogniska domowego, zaś kobieta zająć się zapleczem finansowym rodziny. Jak wiadomo, początki zawsze bywają trudne, jednak z biegiem czasu nasz bohater odkrywa wszelkie uroki związane m.in. z posiadaniem dzieci. Coś, co do tej pory było mu zupełnie obce, teraz nabrało kolorów, wywołując przy tym nowe uczucia i emocje. Zaczyna doceniać to, co ma. Zauważa także wszelkie zmiany, nawet te najdrobniejsze, jakie zachodzą u jego pociech w trakcie dorastania. A co najważniejsze, każdy nowy dzień utwierdza go w przekonaniu, że rodzina to prawdziwy skarb. Cała ta przemiana Jakuba z "głowy rodziny" w tzw. "szyję" przepełniona jest zabawnymi wydarzeniami, śmiesznymi wpadkami, osobliwymi dialogami i takim też myśleniem. 

       Podsumowując, "Kogut domowy" Nataszy Sochy to dowcipna i pełna emocji powieść o frapującej fabule, wciągającej do ostatnich stron oraz niezwykle charyzmatycznych bohaterach. Bohaterach, którzy ekscytują, wzruszają i wywołują uśmiech na twarzy czytelników. To książka, która skupia wzrok, przyciąga uwagą oraz zmusza do własnych przemyśleń. To historia, która zmienia przyjęte przez nas stereotypy, a wszystko to z przymrużeniem oka. 
                                                Zdecydowanie polecam!!!


czwartek, 11 kwietnia 2019

"Maminsynek"- Natasza Socha

         Poprzednio, gdy po raz pierwszy sięgnęłam po twórczość Nataszy Sochy i jej "Pokój kołysanek" byłam zachwycona. Tym razem wybór także był zupełnie przypadkowy i w drodze powrotnej do domu, towarzyszył mi "Maminsynek". Czy ponownie czeka mnie dobra lektura? Początek zapowiada się całkiem dobrze. A jak będzie dalej? Zobaczymy!




           Jak daleko można posunąć się z miłości? Właśnie takie pytanie pojawiało się u mnie przez całą powieść. Jest to historia losów Leandra i Amelii, którzy choć są w sobie zakochani, nie potrafią stworzyć doskonałego związku.  A to za sprawą matki mężczyzny, która kurczowo trzyma syna przy sobie. Już sam moment narodzin to początek niezwykle silnej, ale i coraz bardziej niezdrowej więzi pomiędzy matką a synem. Więzi, która ograniczyła życie i towarzystwo Leandra do zbędnego minimum. Minimum, którego jedynym elementem jest matka. To z jej opiniami i decyzjami, dorosły już Leander nadal liczy się najbardziej, co ona umiejętnie wykorzystuje. Każda kobieta, która pragnęła zdobyć serce owego mężczyzny,  bardzo szybko przegrywała z pozycją matki. Ale przyszedł czas, gdy na ich drodze pojawiła się Amelia, silna i zdecydowana kobieta, która godnie będzie rywalizować z matką o miłość swego życia. Ona zrobi naprawdę wszystko, poświęci naprawdę wiele, by zdobyć serce Leandra. Wystarczy upór, silna wola, mocny charakter i chytry plan.

       Jak się okazuje, "Maminsynek" to intrygująca powieść z odrobiną specyficznego humoru w wykonaniu Nataszy Sochy, która może ciekawić, budząc jednocześnie spore niedowierzanie i niesmak. Nie zabraknie tutaj, znanego z prawdziwego życia przez wielu z nas, tzw. konfliktu na linii teściowa-synowa, a w tym konkretnym przypadku matka-dziewczyna, w którym obie strony pragną wieść prym, w którym obie kobiety chcą decydować, w którym nie ma miejsca na półśrodki. A to zwiastuje sporo problemów. Nasze książkowe trio to gwarancja licznych intryg, zabawnych sytuacji i nieobliczalnych wydarzeń.

          Podsumowując, "Maminsynek" Nataszy Sochy to powieść o zaborczej i silnej miłości, która niszczy, ogranicza i rani. To również historia mężczyzny,  który wychowywany przez tzw. matkę- kwokę, nadal żyje jak w bańce, bez własnej odpowiedzialność, z pełną wygodą i częściową niezaradnością. Mężczyzny totalnie uzależnionego od matki, który sam nie potrafi stworzyć prawdziwego związku z inną kobietą. I choć nie jest to książka, która mnie zachwyciła, to nie mogę zaliczyć jej do tych złych. Ona jest po prostu średnia, choć intrygująca.

"Dom sióstr"- Charlotte Link

       Duży, stary dom, stojący gdzieś na uboczu, z dala od wścibskich oczu, otoczony bezkresem pól i lasów, kusi, przyciąga i magnetyzuje...