piątek, 23 czerwca 2017

Zapisane w wodzie - Paula Hawkins

    Jeśli spodobała ci się "Dziewczyna z pociągu", koniecznie musisz sięgnąć po kolejną pozycję pani Hawkins. Ostrzegam: skradnie ci twój wolny czas.



    "Beckford to dziwne miasteczko, o dziwnej historii, pełne dziwnych ludzi. (...) Jakby na uboczu, całkowicie oderwane od otoczenia. (...) Przez sam jego środek przepływa rzeka, która jest chyba najdziwniejsza ze wszystkiego, bo gdziekolwiek się obrócisz, w którąkolwiek pójdziesz stronę, zawsze się na nią natkniesz". Ale to jeszcze nic. Beckford ma do zaoferowania coś tajemniczego, przerażającego, niosącego śmierć. TOPIELISKO - zakole rzeki, które pochłonęło już wiele ofiar. A może same się mu oddały. Wszystko zaczęło się, jak głosi legenda, od pławienia czarownic. "Przyprowadzano je, krępowano i wrzucano do rzeki, by sprawdzić czy wypłyną". Dzisiaj czarownic już nie ma, ale woda nadal przyciąga kobiety. Zwłaszcza te "kłopotliwe".
    Czy Nel Abbott do nich należała? Wszystko na to wskazuje. Przecież skoczyła. I zmieniła tym życie wielu osób. A właściwie nie ona, tylko Topielisko, które złączyło losu kilku rodzin, pogrążonych w żałobie. Tutaj każdy kogoś stracił. Każdy powraca do tragicznych wspomnień, które ożyły wraz z jej smiercią. 
    Nel, zafascynowana historia Topieliska, pisała książkę. O każdej z kłopotliwych kobiet, o ich rzekomych motywach, o tych, którzy pozostali. 
    Pisała o ślicznej, ułożonej  przyjaciółce swojej córki, Katie, która kilka miesięcy wstecz również skoczyła do rzeki. Pisała o Lauren, która wiele lat temu odebrała sobie życie, pozostawiając męża i małego synka. Pisała o wielu innych kobietach. Nie wszystkie historie dobrze znała, dlatego grzebała w nich coraz głębiej, rozdrapując na nowo rany tych, którzy pozostali żywi. Stąd, po jej śmierci, część mieszkańców poczuła ulgę.
    A może Nel wiedziała za dużo i dlatego musiała odejść? Bo w Beckford każdy coś ukrywa.
    Louise, matka zmarłej Katie, pogrążona w żałobie i nienawiści do Nel, nauczyciel, którego łączy jakaś tajemna umowa z córką Nel, stary Patrick, wdowiec po Lauren i jego synowa Helen, młoda Lena Abott - każdy ma jakieś tajemnice, każdy doświadczył tragedii, każdy mógłby mieć motyw. Ale policja jest pewna, Nel skoczyła sama. 
    W teorie o samobójstwie nie wierzy siostra Nel, Jules. Mimo, że nie utrzymywała od lat kontaktów ze zmarłą, podświadomie wie, że to nie w stylu Nel. Teraz musi wrócić w rodzinne strony, by zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą. Dla Jules jest to ogromne wyzwanie. Tak długo próbowała uniknąć konfrontacji z przeszłością, która na zawsze zniszczyła ich siostrzane relacje. W dodatku Lena najwyraźniej jej nie znosi. Ale Jules nie spocznie, póki nie udowodni, że jej siostra nigdy by nie skoczyła. Nigdy. Przecież nie zostawiłaby Leny. 
    Paula Hawkins kolejny raz w mistrzowski sposób stworzyła fabułę. Podobnie, jak w przypadku "Dziewczyny z pociągu", wiele wątków, wiele narracji, dużo retrospekcji trzyma czytelnika z dala od poznania prawdy. Mimo licznych postaci, autorka każdej nadała interesującą, odmienną osobowość. Dlatego śmiało mogę napisać, że jest to dobra książka psychologiczna. Dodatkowo, nawiązując do tematyki polowań na czarownice, Paula dodała tej powieści trochę magicznej tajemniczości, takiej paranormalnej grozy. Tym samym zmyliła  domysły czytelnika, co, jak dla mnie, jest dużym atutem.
      
    
      

      

sobota, 10 czerwca 2017

Przepisy na miłość i zbrodnie - Sally Andrew

    Czy można połączyć książkę kucharską z powieścią kryminalną? Debiutująca autorka, Sally Andrew, podjęła się tej próby. Trochę to nowatorskie. Czy udane? O tym na końcu.




    W jednym z miasteczek w RPA mieszka dojrzała kobieta, Tannie Maria, która uwielbia gotować. Na co dzień pracuje w wydawnictwie lokalnej gazety, w której ma swoją stałą rubrykę kulinarną. Wraz z zapotrzebowaniem na rynku, zmienia go na kącik porad miłosnych z elementami kulinarnymi. Sama Tannie nie ma zbyt dużych doświadczeń miłosnych, nie licząc męża sadystę, który, na szczęście, już nie żyje. Kobieta wierzy jednak, że najlepszym lekarstwem na wszelkie problemy życiowe jest dobre jedzenie. Dlatego do udzielanych przez siebie listownych porad, dokłada przepisy kulinarne. Pewnego dnia Tannie otrzymuje list od jednej z czytelniczek, która jest ofiara przemocy domowej. Rady przez nią udzielone na nic się zdają. Kobieta zostaje zamordowana. Wśród głównych podejrzanych, oprócz męża denatki, jest jeszcze jej przyjaciółka. Mimo działań policji, Tannie wraz z koleżanką postanawiają na własną rękę bliżej przyjrzeć się zbrodni. Tym samym sprowadzają na siebie niebezpieczeństwo. 
    Oprócz ładnej okładki i ciekawych przepisów kulinarnych, jak dla mnie, książka nie ma za wiele do zaoferowania. Muszę przyznać, że w dużej części lektura jest zwyczajnie mało interesująca. Dla fanów kryminałów może okazać się zbyt banalna. Dopiero pod koniec akcja nabiera tempa. 
    Język pisany nie należny do najłatwiejszych. Autorka wplotła w tekst duże ilości gwary mieszkańców RPA. Umieszczony na końcu słownik objaśnień stanowi chwilową odskocznie od dość monotonnego czytania.
    Niestety, większym zainteresowaniem w tym kryminale, zamiast fabuły, cieszą się przepisy kulinarne. Chyba jednak nie taki był zamiar autorki. No cóż, "Przepisy na miłość i zbrodnie" nie przypadły mi do gustu, chociaż taka forma powieści jest intrygująca i z lepszą fabułą mogłaby okazać się sukcesem debiutanckim.
  

środa, 7 czerwca 2017

Fabrykantka aniołków - Camilla Läckberg

    Po dłuższej przerwie wróciłam do czytania sagi kryminalnej Camilli Läckberg. Mocno trzymam się postanowienia, że przeczytam wszystkie jej części. No cóż, jak już wspomniałam, mam słabość do tego gatunku literackiego. 
    "Fabrykantka aniołków" to już ósma z kolei pozycja. 



    Po kilkunastu latach nieobecności w okolice Fjällbacki powraca Ebba. Wraz z mężem kupuje stary ośrodek kolonijny, z zamiarem odremontowania go i rozkręcenia własnego biznesu. Jednak  jest ktoś, komu to przeszkadza. Podpala budynek, strzela do Ebby. Policja rozpoczyna poszukiwania sprawcy. Gdy mąż głównej bohaterki ponownie zabiera się za remont domu, na starej, drewnianej podłodze znajduje dziwne ślady - najprawdopodobniej krew. Tylko czyja?
    Camillia systematycznie w swoich powieściach stosuje motyw retrospekcji. Jest rok 1974 r. Wielkanoc. W tajemniczych okolicznościach znika prawie cała rodzina, która wcześniej zasiadła do uroczystego śniadania. Pozostaje jedynie około roczna dziewczynka, Ebba. Tamtejsza policja nie potrafi rozwiązać tej przedziwnej zagadki. Do dzisiaj nikt nie może wyjaśnić, co się wtedy stało. Dlaczego zniknęli? Czy żyją? W końcu najważniejsze pytanie, jakie wyłania się z fabuły książki - czy napady na Ebbę i jej męża mają coś wspólnego z losami jej rodziny sprzed wielu lat?
    Powieść ta, podobnie jak jej poprzednie części, trzyma czytelnika w napięciu do samego końca. Zwłaszcza, że sam tytuł kryminału jest dość kontrowersyjny. Kim są aniołki i jaką rolę odgrywają w tej książce? Przyznam, że zakończenie troszkę mnie rozczarowało. W końcu tytuł sugerował coś innego. Jednak jest to jedna z zalet Camillie, potrafi zaskoczyć czytelnika. Czy ósma część sagi jest lepsza lub gorsza od poprzednich? Mam mieszane uczucia. 

wtorek, 6 czerwca 2017

Księga luster - E. O. Chirovici

    Wybierając książki do czytania, często korzystam z sugestii blogerów. Co dla mnie jest nowością, przez większość "moli książkowch" jest już przeczytane, stąd mam ułatwione zadanie w wychwytywaniu tych ciekawszych pozycji. Jednak to kwestia gustu, dlatego nie zawsze dobrze trafiam. 
    "Księga luster" E. O. Chirovici to jedna z tych, tak wychwalana przez czytelników, nowości 2017 roku. Sama szata graficzna okładki kusi. Tym bardziej słowa z krótkiej notki, umieszczonej na okładce: "To, co widziałeś, się nie zdarzyło. To, co zapamiętałeś, jest urojeniem. Kłamstwo jest bardziej przekonujące niż prawda. Księga luster zwodzi i uwodzi. Szatańska lektura". Mnie nie uwiodła. 




    Sam pomysł na fabułę jest bardzo dobry. Pewnego dnia ceniony agent literacki z Nowego Yorku otrzymuje część manuskryptu, napisanego przez niejakiego Richarda Flynna. Autor opisuje w nim prawdziwą historię z 1987 roku, dotyczącą zabójstwa cenionego psychiatry, profesora Wiedera. Z nadesłanych stron wynika, że autor znał mordercę, do tej pory niezidentyfikowanego. Co więcej, lektura wskazuje, że sam Richard może być w to zamieszany. Czyżby chciał się przyznać?
     Lepsza okazja dla wydawnictwa nie mogła się trafić. Opublikować książkę, która rozwiązałaby umorzone śledztwo. Problem w tym, że Richard Flynn umiera, a wynajęty, przez wydawnictwo, agent śledczy nie może odnaleźć dalszej części powieści. Dodatkowo odnalezieni świadkowie zdają odmienne relacje od tych, które autor przedstawił w nadesłanym manuskrypcie. 
    Nie ma dalszej części książki, wiarygodność opisanych zdarzeń została podważona, agencja rezygnuje z dalszych zamiarów wydawniczych. I wtedy pojawia się detektyw Freeman, który, będąc na emeryturze, pragnie jeszcze raz przyjrzeć się tej sprawie. Czyżby wtedy coś przeoczył? Kogoś pominął? 
    Tytuł całej powieści jest nieprzypadkowy. "Wszyscy tkwili w błędzie, a okna, przez które wyglądali, okazały się lustrami odbijającymi ich obsesje". Zniekształcone wspomnienia, urojone podejrzenia, zazdrość, kłamstwa, manipulacja to w połączeniu daje świetny pomysł na książkę. 
    Tylko jak dla mnie, po tylu dobrych recenzjach, spodziewałam się, że ta książka mnie całkowicie wciągnie. Tymczasem brakowało mi chociażby takiej nieustającej chęci do poznania prawdy. Duży plus za to, że autor pisze same konkrety, więc nie miałam problemu z nużącym czytaniem. Dla mnie to jedna z tych książek, którym, po przeczytaniu, nie poświeca się czasu na refleksje. Jednak, jak wspomniałam na wstępie, to kwestia gustu. 

poniedziałek, 15 maja 2017

Za zamkniętymi drzwiami - B. A. Paris

   Jedno spojrzenie na intrygujący opis książki wystarczył, bym sięgnęła po lekturę "Za zamkniętymi drzwiami" B. A. Paris. Tym bardziej że to debiut literacki  i od razu światowy bestseller.




   Główni bohaterzy, Grace i Jack, tworzą idealną parę. Ona - piękna, inteligentna, opiekuńcza, on - przystojny, bogaty, kochający. Sielanka czy pozory? Wszystko zaczyna się zmieniać w dniu ślubu. Wtedy Jack pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Z biegiem czasu Grace odkrywa,że jej mąż to tyran i psychopata. Kobieta sprawuje opiekę nad swoją młodszą siostrą, chorą na zespół Downa. Chcąc ją uchronić przed agresją męża, sama pokornie skupia na sobie "całą jego uwagę".
   Grace zostaje więźniem we własnym domu. Zamykana na cały dzień w jednym małym pokoju z kratami w oknie, zostaje odizolowana od społeczeństwa. Jedynie w obecności Jacka sporadycznie może udzielać się towarzysko. Najbliższe otoczenie nie zdaje sobie sprawy, jaki dramat rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami. 
   Pewnego dnia Grace odkrywa prawdziwe intencje sadystycznego Jacka. Od tego moment postanawia zrobić wszystko, by nigdy ich nie zrealizował. 
   "Za zamkniętymi drzwiami" B.A. Paris to książka z trudnym, życiowym tematem. Pozornie - idealna rodzina, w rzeczywistości - przesiąknięta przemocą fizyczną i psychiczną. Psychopatyczny tyran, maltretowana kobieta, umysłowo chora podopieczna i lata upokorzeń, które przynoszą chęć zemsty. 
   I taka znana życiowa prawda, że nadzieja umiera ostatnia. Dlatego, nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach, trwajmy w wierze.

piątek, 21 kwietnia 2017

13 Powodów - Jay Asher

   Przechodząc obok Empiku, zwróciłam uwagę, na pewna książkę, która zaciekawiła mnie okładką i tytułem. Dodatkowo, przypomniałam sobie, że w sieci krąży trailer serialu o tym samym tytule. Chociaż dawno już wyrosłam z literatury młodzieżowej, „13 Powodów” musiało być moje. 



   Akcja powieści toczy się w jednym z amerykańskich miast. Uczennica jednej ze szkół popełnia samobójstwo. Wszyscy są w szoku. Jak się okazuje, jeszcze za życia Hannah Baker nagrywała swoją historię na kasety magnetofonowe. Tuż przed śmiercią wysyła je do jednej z osób, które miały wpływ na podjęcie decyzji o samobójstwie. Do paczki dołączona jest instrukcja- ten kto przesłucha nagrania, jest zobowiązany podać paczkę dalej do wskazanej prze Hannah’e osoby.   
   Pewnego dnia Clay Jensen na wycieraczce znajduje przesyłkę zaadresowaną właśnie do niego. Nie spodziewa się, że zmieni to jego życie. Przesłuchując kasety, spaceruje po mieście, odwiedza miejsca, związane z Hannah’ą. Jak się okazuje, oboje pałali do siebie sympatią, ale żadne z nich nie odważyło się na konfrontację. Clay bardzo chciałby cofnąć czas.
   13 powodów, kilkanaście osób, niezliczona ilość  „skomplikowanych” sytuacji, to wszystko doprowadziło do tragedii. Dlaczego tak młoda dziewczyna podejmuje tak makabryczną decyzję? Dlaczego młodzi ludzie tak często są skłonni odbierać sobie życie? Stale zadawane pytanie – dlaczego?
   Powieść Asher to idealny obraz współczesnej młodzieży.  Z jednej strony, młodzi ludzie nie mają żadnych ograniczeń ze strony społeczeństwa, z drugiej strony, tak wiele się od nich wymaga. Chcą być silni, muszą być silni, często są słabi psychicznie. To ludzie, dla których, pozornie niewielkie trudności, mogą  przekształcić się w ogromny problem. Problem, który sami nie potrafią rozwiązać, a pozostawieni bez pomocy, nie są w stanie dźwigać go na swoich barkach. To również osoby, które potrzebują uznania otoczenia, akceptacji, zrozumienia.
   Choć to fikcyjna opowieść, jestem pewna, że podobne historie mógłby się przydarzyć prawie w każdej szkole.  Jak im zapobiec? Mam na to swój pogląd.
   Gdy patrzę na dzisiejszych młodych ludzi, współczuję im. Bo niełatwo być kimś, pośród wielu. Ciągły wyścig o bycie lepszym jest trudny, gdy każdy bierze w nim udział. Zewsząd narzucone kanony – musisz być, musisz mieć, im wcześniej, tym lepiej. Tylko, że psychika nie jest na to gotowa.
   W świecie pod władaniem materializmu, miłość okazywana jest obdarowywaniem. Zapracowani rodzice nie dostrzegają „samotności” swoich pociech. Mają szczere intencje (zapewnić dzieciom przyszłość, dostatek), tylko, że są one podyktowane przez wymogi mas.  A masą rządzi dzisiaj kult pieniądza, nie miłości. I na to wszystko potrzeba czasu i z tych 24 godzin, niewiele zostaje dla rodziny. Dlatego tak łatwo jest rodzicom przeoczyć problemy dojrzewającego dziecka.
   W szkole klasyfikuje się młodzież przez pryzmat ich osiągnieć naukowych. Dobry, zły, pracowity, leniwy itd. Wszystko oscyluje wokół stosunku do nauki, a to tylko kilka procent z osobowości człowieka. Każdy młody człowiek jest czymś więcej, niż tylko uczniem. Dorośli o tym zapominają. 
     Młody człowiek potrzebuje wsparcia ze strony dorosłych. Z tym, że ma problem, by prosić o pomoc. Dlatego my, dorośli, musimy otworzyć oczy. Musimy patrzeć, nie przez pryzmat tego, kim chcielibyśmy, by nasze dziecko było, ale tym, kim jest. Nie przez pryzmat jego osiągnięć lub niedomagań. Zamiast oceniać, spróbujmy zrozumieć. Pytajmy, czekajmy, aż odpowie. Porzućmy stwierdzenie "Z nim się nie da rozmawiać", tylko cierpliwie próbujmy, do skutku. 
   Mimo, że książka porusza problemy między nastolatkami, świadomie pisze o nas, dorosłych. Mam takie przekonanie, że gdzieś tam, kiedyś popełniliśmy błąd, że ta słabość młodej psychiki jest naszą winą. Dlatego musimy to naprawić. 
     

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Niebo to miejsce na ziemi - Ake Edwardson

   Kupujac książki, skłaniam się ku nowościom.  Dlatego, odwiedzając miejską bibliotekę, przyjęłam zasadę, że sięgam po to, co niewiele mi mówi. Niespecjalnie też zwracam uwagę na datę wydania. 
   Jedną z takich pozycji jest książka z 2001 roku, autorstwa Ake Edwardson'a "Niebo to miejsce na ziemi". Cóż mogę napisać, był to dobry wybór.



   Fabuła książki rozgrywa się w spokojnym, szwedzkim miasteczku Goetborg. Od pewnego czasu przedszkola i place zabaw są pod obserwacją nieznajomego. Mężczyzna kameruje wybrane przez siebie dzieci i slodyczami zwabia do swojego auta. Zaalarmowana policja niewiele może zrobić, ponieważ dotąd nie odnotowano żadnego przestępstwa. 
   Pewnego dnia z placu znika 4-letni Simon. Policja odnajduje brutalnie pobitego chłopca. Pojawiają się przypuszczenia, że mógł paść ofiarą pedofila.
   W tym samym czasie dochodzi do napaści na młodych mężczyzn. Sprawca atakuje, uderzając w tył głowy, dość nietypowym narzędziem, wykorzystywanym w hodowli bydła.
   Przed Bożym Narodzeniem znika kolejne dziecko. Policja podejrzewa, że wszystkie przestępstwa mogą być ze sobą powiązane. Tylko brak elementów łączących. 
   "Niebo to miejsce na ziemi" Ake Edwardson'a to kolejna książka z literatury skandynawskiej, poruszająca bardzo cieżkie, życiowe tematy. Czytelnik angażuje się emocjonalnie w wątek wykorzystywania seksualnego dzieci i w psychikę pedofila - chorej, skrzywdzonej w dzieciństwie ofiary. Ta pozycja to wyszukany psychologiczny kryminał, wielowątkowy, wciągający, przejmujący.

sobota, 8 kwietnia 2017

Większy kawałek nieba - Krystyna Mirek

   Bardzo lubię sobotnie popołudnia, gdy prace domowe są już wykonane, a dzieci beztrosko bawią się w ogrodzie. Pierwsze promienie słoneczne, śpiew ptaków i dobiegający z oddali głos koszenia trawy. To jest mój mały raj. Siadam wtedy przy kubku świeżo zaparzonej kawy, a na towarzysza wybieram przeważnie jakąś lekką, optymistyczną lekturę. Proprozycja Krystyny Mirek "Większy kawałek nieba" idealnie do tego pasuje. To taka współczesna opowieść o kopciuszku, osadzona w realiach dzisiejszego Krakowa.



   Iga, młoda kobieta na co dzień pracująca w Anglii, przyjeżdża na chwilę do rodzinnego Krakowa. Słowo "rodzinny" w jej przypadku niewiele już znaczy. Jedynaczka, po stracie matki, z ojcem alkoholikiem, bez kontaktu z dalszą rodziną. W dodatku bez pieniędzy i sprecyzowanych planów na przyszłość. Emigracja nie spełniła oczekiwań i Iga nie wierzy już, że zasługuje na coś lepszego. 
   Wystarczy jedno popołudnie, jedno przypadkowe ogłoszenie o pracę, by dziewczyna dała szansę życiu. Nie zastanawiając się, podejmuje pracę kelnerki w jednej z prestiżowych restauracji, prowadzonych przez przystojnego szefa. 
   Jest nim Wiktor, bogaty, młody wdowiec, który po ciężkiej chorobie ukochanej żony, samotnie wychowuje nastoletniego syna, Oliwiera. Mężczyzna długo unikał związków, jednak świadom, że chłopak potrzebuje pełnej rodziny, zaczął spotykać się z piękną Natalią. Problem w tym, że Wiktor przeżył już prawdziwą miłość i nie do końca potrafi otworzyć się na nową partnerkę. 
    Wtedy pojawia się w jego życiu Iga - skromna, tajemnicza, ujmująca. W przeciągu kilku następnych dni wszystko zaczyna się zmieniać.
   Oprócz klasycznej historii miłosnej, autorka podejmuje ważne tematy, jak alkoholizm, problemy z dojrzewaniem czy ubóstwo. Wplata je w historie pozostałych bohaterów, skłaniając czytelnika do uważnego sledzenia ich losów. Przykładowo, pani Wanda, opiekunka Oliwiera, rencistka o dużym sercu, która żyje w biedzie. Czy sam Oliwier, zbuntowany, nieszczęsliwy nastolatek, mający skłonność do popadania w problemy.
  "Większy kawałek nieba" to powieść, która z pewnością zapewni Krystynie Mirek grono fanów. Sama z przyjemnością przeczytam dalsze losy bohaterów, opisane w kontynuacji "Wszystkie kolory nieba".
   
   

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Dziewczyny, które zabiły Chloe - Alex Marwood

   Jest rok 1986. W pewien letni poranek, tragiczne w skutkach, przypadkowe spotkanie dwóch jedenastoletnich dziewczynek odmieni ich życie już na zawsze. Jade i Bell wywodzą się z dwóch różnych środowisk. Pierwsza dorasta w domu pełnym przemocy i biedy. Druga zalicza się do tzw. "wyższych sfer". Przekorny los sprawia, że jeszcze tego samego wieczoru, kilka godzin po spotkaniu zostaną oskarżone o morderstwo czteroletniej Chloe. Miały się nią tylko zaopiekować. A tymczasem...dzieci - mordercy? Dodatkowo nikt nie słucha ich wersji. Opinia publiczna jest bezlitosna. Zlinczowane, odrzucone, trafiają do dwóch różnych zakładów karnych i w nich dorastają.


   Po upływie 25 lat wychodzą na wolność. Zwolnienie warunkowe zakazuje jakiegokolwiek wzajemnego kontaktu. Wydawać by się mogło, że ich drogi już na zawsze się rozeszły, a życie daje nową szansę. Zmieniona tożsamość, założone rodziny, nowi przyjaciele i głęboko skrywana mroczna przeszłość. 
   W miejscowości, w której mieszka jedna z kobiet, dochodzi do kilku brutalnych morderstw. Na miejsce zjeżdżają reporterzy, w tym Kirsty, pracująca w branży. Dochodzi do ponownego spotkania. I wtedy demony przeszłości powracają. Czy wyjdą na jaw sekrety, tak usilnie skrywane? I co tak naprawdę stało się z Chloe?
   
   Jest to moja druga powieść Alex Marwood. Przyznam, że po lekturze „Zabójca z sąsiedztwa” miałam wobec tej pozycji duże oczekiwania. No cóż, po wszystkim czuję lekkie rozczarowanie. Pomysł na historię jak najbardziej trafiony i w połączeniu  z  mrocznym klimatem powieści wciąga czytelnika. Jednak bywały dość częste momenty, w których walczyłam z „pokonaniem” kolejnych stron. Może to za sprawą zbyt dużej ilości niepotrzebnych wątków, przeplatanych nużącymi opisami. Doliczając do tego brak nagłych zwrotów akcji, o mały włos nie sięgnęłabym po inne pozycje autorki.

   Do twórczości Alex Marwood nie podeszłam chronologicznie. I była to dobra decyzja z mojej strony. Swoją kolejną powieścią „Zabójca z sąsiedztwa” autorka udowodniła, że potrafi napisać świetny thriller. 

sobota, 25 marca 2017

Kamieniarz - Camilla Läckberg

      „ Kamieniarz” to już trzecia część sagi szwedzkiej pisarki. Stęskniony czytelnik poznaje dalsze losy związku tytułowych bohaterów.
    Erika i Patrik są „szczęśliwymi” rodzicami małej dziewczynki o imieniu Maja. Cały ciężar macierzyństwa spada na Erikę, która najprawdopodobniej cierpi na depresję poporodową. Z pomocą przychodzi Charlotte Florin. Nowa przyjaciółka pomaga jej odnaleźć się w roli matki.
     Jest październik. Wczesnym porankiem rybak, Frans Bengtsson, wypływa na połów. Liczy na sporą ilość homarów. Natrafia na  zwłoki małej dziewczynki.  Przybyły na miejsce zbrodni Patrick rozpoznaje w ofierze córkę Charlotte, Sarę.  Początkowo zakładano utonięcie, jednak sekcja zwłok wskazuje na morderstwo. Dziewczynka miała w płucach słodką wodę wraz ze śladami mydła i popiołu. Policja rozpoczyna poszukiwania sprawcy. Tylko kto chciałby zabić niewinne dziecko.? W trakcie dochodzenia, na światło dzienne wychodzą liczne tajemnice rodziny Florin. Czy sekrety mają coś wspólnego z zabójstwem małej dziewczynki? Co jeszcze ma na sumieniu morderca?



    „ Kamieniarz” to kryminał, w którym autorka umiejętnie przeplata wątki, z dwóch różnych wymiarów czasowych. Oprócz współczesnych wydarzeń, czytelnik cofa się do lat dwudziestych, gdzie poznaje historię pięknej, bogatej, wyrachowanej Agnes i biednego robotnika kamieniołomu.  Co takiego łączy te dwie postacie z wydarzeniami w  Fjallbaki?
  O ile w przypadku poprzednich części sagi, czytając, miałam wątpliwości kto może być mordercą, tak w „Kamieniarzu” dość łatwo znaleźć prawdziwy trop. Być może jest to  celowy zabieg autorki, a wszystko służy pokazaniu dysfunkcyjności rodziny, w której te same błędy powielane są przez kolejne generacje. W rezultacie nie trudno o tragedię,

czwartek, 23 marca 2017

Kaznodzieja - Camilla Läckberg

    Po „Księżniczce z lodu” przyszedł czas na „Kaznodzieję”. Kolejny kryminał z mroczną atmosferą, trzymający w napięciu do ostatniej strony. Nie pozostawia wątpliwości, Camilla Läckberg podbija swoją twórczością gusta czytelnicze.
 Witamy ponownie w Fjällbacka. Sprawcę  morderstwa Alexandry Wijkner ujęto. Życie miasta powoli wraca do normy. Nie na długo. Bawiący  się w Wąwozie Królewskim, mały chłopiec odnajduje zwłoki młodej, nagiej kobiety. Przybyła na miejsce zbrodni policja odkrywa dodatkowe szkielety. Kości należą do dwóch różnych kobiet. Zmarły w dużym odstępie czasowym. Miejscowa policja ponownie ma ręce pełne roboty. Ekspertyza jednoznacznie wskazuje na morderstwa. Ofiary przed śmiercią był okrutnie torturowane. Pytanie, kto tym razem jest sprawcą? Pierwsi podejrzani, pierwsze przesłuchania. W pewnym momencie znika młoda dziewczyna, wakacyjna turystka. Czyżby stała się kolejną ofiarą? Potencjalny sprawca zbrodni zostaje brutalnie pobity. Kto to zrobił i dlaczego?



  Camilla Läckberg ponownie skłania czytelników ku refleksji. W elementy życia osobistego głównych bohaterów wpisuje wątek przemocy rodzinnej. Mąż znęcający się nad żoną. Ta wykazująca skłonności autodestrukcyjne. Do czego doprowadzi patologiczna sytuacja w rodzinie jednej z bohaterek? Istotnym elementem powieści jest również wątek religijny. Co może się  stać, gdy źle zinterpretowana wiara w Boga staje się obsesją? Przeczytaj „Kaznodzieję”, a dowiesz się więcej. 

"Dom sióstr"- Charlotte Link

       Duży, stary dom, stojący gdzieś na uboczu, z dala od wścibskich oczu, otoczony bezkresem pól i lasów, kusi, przyciąga i magnetyzuje...